Kwartalnik Historii
Kultury Materialnej, nr 4, 1987 r.
|
Ewa Pustoła-Kozłowska
(Warszawa)
Zakładowe osiedla mieszkaniowe w Starachowicach
w latach 1818-1945
|
| Artykuł jest skrótem części historycznej
studium urbanistyczno-architektonicznego Starachowic opracowanego przez
autorkę waz z mgr inż.. arch. Małgorzata Rozbicką na zamówienie Wojewódzkiego
Konserwatora Zabytków w Kielcach.
|
I. Wstęp
Literatura podejmująca zagadnienia związane z urbanistyką
i architekturą osiedli robotniczych XIX i XX wieku jest bardzo uboga.
Szerszych opracowań doczekały się niektóre osiedla na Śląsku, zaś z
terenu dawnego Królestwa Polskiego ośrodki przemysłu włókienniczego
oraz kilka innych [1]. W ostatnim dziesięcioleciu
z inicjatywy Wojewódzkich Konserwatorów Zabytków powstało szereg opracowań
dokumentacyjnych, w których obok informacji historycznych zawarte są
wnikliwe analizy architektury budynków oraz układów przestrzennych osiedli.
Dokumentacje takie (pozostające niestety tylko w maszynopisie w zbiorach
Biur Dokumentacji Zabytków) opracowano dla osady Księży Młyn w Łodzi
oraz osiedli: Giszowiec i Nikiszowiec w Katowicach, Klemensów w woj.
zamojskim, Marki i Jeziorna - w woj. warszawskim. Dla terenu woj. kieleckiego
powstały dokumentacje zakładów i osiedli w Białogonie, Samsonowie, Bobrzy
i Dołach Biskupich - Witulinie [2].
Starachowickie osiedla mieszkaniowe nie były dotąd tematem osobnego
opracowania.
W dotychczasowej literaturze dzieje Starachowic, z uwzględnieniem problemów
budownictwa fabrycznego, w tym także osiedli mieszkaniowych najpełniej
przedstawił Jan Pazdur [3]. Układ przestrzenny
zakładów w Starachowicach do 1841 r. analizował Wojciech Kalinowski
[4]. Wszystkie późniejsze publikacje
dotyczące Starachowic do problematyki osiedli mieszkaniowych nie wniosły
nic nowego. Uwaga ta dotyczy również wydanej w 1984 roku monografii
miasta, opracowanej niestarannie, pełnej błędów i nieścisłości
[5].
Zamiarem moim jest odtworzenie na podstawie zachowanych
archiwaliów, przekazów ikonograficznych i analizy istniejącej zabudowy,
historii rozwoju przestrzennego Starachowic - ukształtowania się ich
obecnego krajobrazu. Rozwój ten można podzielić najogólniej na 3 fazy,
ściśle związane z historią starachowickiego przemysłu metalowego.
|
| 

Ryc. 1. Starachowice - układ przestrzenny zakładowych osiedli robotniczych
z lat 1818-1945
1 - wody; 2 - drogi; 3 - linie kolejowe; 4 - granice zakładów przemysłowych;
5 - granice osiedli obecnie istniejących; 6 - granice osiedli obecnie
nieistniejących;
7 - budynki mieszkalne;
8 - zabudowa sprzed 1843 r.; 9 - zabudowa z lat 1843-1914;10 - zabudowa
z lat 1914-1945;
11 - kościół; 12 - kopalnia Herkules
I - zakłady hutnicze projektowane przez
S. Staszica; II - "Zakłady dolne";
III - "Zakłady górne"; IV - tartak Bugaj;
V - osiedle Banku Polskiego; VI - domy bliźniacze urzędnicze i dyrektorskie
z końca XIX w.;
VII - osiedle "Na sztolni";VIII - osiedle "Bugaj";
IX - osiedle "Marteny";
X - "Domy walcownicze"; XI - "Domy koksowe"; XII
- osiedle "Majówka";
XIII - "Mała koloinia urzędnicza"; XIV - Osiedle "Przy
nadleśnictwie";
XV - kolonia robotnicza "Przy domach koksowych";
XVI - kolonia robotnicza "Nad drugim kamieniołomem";
XVII - kolonia "Przykościelna"; XVIII - osiedle "Młyny";
XIX - osiedle "Klarnerowo"; XX - osiedle ZUS.

|
II. Okres
I (lata 1818-1842)
Po wykupieniu przez rząd Królestwa Polskiego i przejęciu
pod zarząd zakładów górniczych i hutniczych w dolinie rzeki Kamiennej,
zaczęto realizować powstały z inicjatywy Stanisława Staszica plan wybudowania
wzdłuż tej rzeki szeregu zakładów hutniczych i przerobu surówki tworzących
tzw. "ciągły zakład fabryk żelaznych". Starachowice położone
w środkowym punkcie owego układu miały spełnić rolęjego centrum. Tu
kończyć się miał cykl produkcji surówki a zaczynać cykl wytwarzania
półwyrobów metalowych. Istotną przeszkodą w rozwoju zakładów były trudności
w uzyskaniu dostatecznej liczby robotników. J. Pazdur pisze: "Przy
zagęszczeniu 7,7 osób na 1 dom przemysł rządowy nie mógł liczyć na więcej
niż jednego robotnika z każdego domu [...] Na tej podstawie dochodzimy
do wniosku, że jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji mających na celu
budowę "ciągłego zakładu" nad Kamienną wyczerpane zostały
możliwości werbunku sił roboczych w miejscowościach uprzemysłowionych
[...]. W szczególności same Starachowice, które przy wielkim piecu i
odlewni musiały zatrudniać 16 osób, przy walcowni co najmniej 12 a w
cegielni i tartaku łącznie z kopalnią gliny, co najmniej 6 osób, posiadały
niedobór zawodowych robotników" [6].
Dla zachęcenia ludności do osiedlania się na terenach zamierzonych inwestycji
przemysłowych nadawano osiedlom ulgi w postaci zwolnienia od kwaterunków
wojskowych. Górników i hutników nie obowiązywała służba wojskowa. Osiedleńcy
mieli pierwszeństwo do wszelkiego rodzaju dzierżaw realności i dochodów
ekonomicznych. Otrzymywali bezpłatnie po morgu gruntu i budulec z lasów
rządowych. Mogli korzystać ze stawów, łąk, pastwisk i użytków leśnych
[7].
Inwestycje rozpoczęto od rozbudowy stawu na Kamiennej,
który stanowił centralny element układu przestrzennego osady Starachowice.
Staw spiętrzony był groblą z trzema śluzami (ryc. 2). Przy upuście południowym
stał wielki piec oraz młyn, przy śluzie środkowej zlokalizowano tartak,
upust przy północnym krańcu grobli służył wybudowanej tu w 1822 r. walcowni.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 2. Fragment "Planu szczegółowego gruntów zajętych na Zakłady
Fabryk Żelaznych..." 1840 r. Archiwum Państwowe w Radomiu, Zarząd
Dóbr Państwowych, Gubernia Radomska, sygn. 313. Na planie widoczna lokalizacja
obiektów fabrycznych przy trzech upustach grobli wybudowanych przez
S. Staszica (wielki piec, tartak, walcownia) oraz tworzące się po północno-zachodniej
stronie stawu zakłady wraz zosiedlem domków dla pracowników.

|
Na południowym brzegu stawu, na zachód od grobli, znajdował
się folwark starachowicki, którego trzy budynki gospodarcze i jeden
mieszkalny zgrupowane były z trzech stron prostokątnego majdanu. Na
zachód od folwarku wzdłuż traktu przebiegającego równolegle do rzeki
ze wschodu na zachód, rozlokowane były drewniane przeważnie domy wsi
Starachowice, która jak twierdzi W. Kalinowski, od początku swego istnienia
musiała być związana z zakładem przemysłowym, na co wskazuje rozplanowanie
gruntów tej wsi oraz niewielka powierzchnia poszczególnych pól wynosząca
przeciętnie 4 morgi [8].
Po drugiej stronie stawu fabrycznego droga wiodąca po
grobli trafiała na nieregularny plac, przy którym znajdowało się kilka
niewielkich budynków, wśród których rozmiarami i planem w formie litery
T wyróżniał się obiekt, który być może był zajazdem
[9]. Sama osada w 1825 r. liczyła 26 domów i 174 mieszkańców
[10].
Rozwój Starachowic jako ośrodka górniczo-hutniczego nastąpił
dopiero po przejęciu przez administrację Banku Polskiego wszystkich
zakładów rządowych. Służba górnicza wcielona została w Banku do Dyrekcji
Handlu. Jej przewodniczącym był Henryk Łubieński. Utworzono tzw. Wydział
Górniczy, którego kierownictwo powierzono wytrawnemu specjaliście Fryderykowi
Lempe. W latach 1833-1835 opracował on wraz z Filipem Girardem plan
unowocześnienia i rozbudowy "zakładów ciągłych" nad Kamienną.
Plan ten zakładał rozbiórkę ówczesnych zakładów starachowickich, przebudowę
oraz powiększenie stawu i budowę nowych zakładów na skarpie na północnym
brzegu stawu i rzeki, gdzie miały stanąć trzy wielkie piece oraz towarzysząca
im zabudowa fabryczna i mieszkaniowa.
Cały ten plan został konsekwentnie zrealizowany w latach
1836-1842 a inwestycja ta oddziałała decydująco na układ przestrzenny
Starachowic. Duże zmiany w krajobrazie osady wprowadziły wykonane wówczas
prace hydrotechniczne. Grobla została podwyższona i przedłużona o 110
m w kierunku północnym (osiągnęła 400 m), kilkakrotnie powiększono też
powierzchnię stawu, wytyczono nowy kanał o długości 2,6 km
[zlikwidowano wówczas staw w Wierzbniku - przyp. MB] wyprowadzony
z północno-wschodniego krańca stawu. Na terenie zakładu wielkopiecowego
kanał był przykryty sklepieniem (na długości ok. 500 m), dalej skręcał
ku południowi i łączył się przed stawem w Michałowie
[również wówczas przebudowanym i powiększonym -przyp. MB] z naturalnym
korytem rzeki Kamiennej. Po obu stronach kanału fabrycznego biegły drogi
dla koni ciągnących spławiane ładunki. Po środku grobli, pomiędzy dawnym
tartakiem i walcownią, urządzono główny upust. Funkcjonował on do I
wojny światowej.
Nowy zakład hutniczy usytuowany został po północnej stronie
rzeki Kamiennej, ok. 200 m na wschód od grobli nad nowym kanałem roboczym.
Do 1853 r. na otoczonym murem terenie zakładu stało 10 budynków. Natomiast
wzdłuż ulicy prowadzącej do huty od strony zachodniej znalazły lokalizację
domki osiedla mieszkaniowego dla pracowników zakładu.
Plan Lempego przewidywał zatrudnienie przy obsłudze huty
72 górników i węglarzy oraz 280 pomocników, m.in. 152 fornali z zaprzęgiem.
Załoga huty w raz z administracją miała liczyć 50 osób. Nowy obiekt
miał w sumie dać pracę ok. 400 ludziom, z których trzecia część powinna
być związana na stałe z zakładem pracy jako wyłącznym lub podstawowym
miejscem zarobkowania [11]. Zawiadowca nowych
zakładów Jan Łęski, doceniając ten warunek, budował domy dla pracowników
jednocześnie z zabudowaniami huty. Jeszcze we wrześnieu 1836 r. sprawa
ilości i jakości domów dla robotników nie była rozstrzygnięta. Łęski
otrzymał od Inspektora Zakładów Górniczych Okręgu Wschodniego pisemne
zlecenie następującej treści: "Domy mieszkalne dla robotników przy
Zakładzie Wielkich Pieców Star. Bank chce mieć wykonane z drzewa i na
taki sposób, żeby je z czasem robotnikom odsprzedawać można było za
zwróceniem kosztów budowy ratami z zarobków. Zechce przeto W. Pan przedstawić
plan takiego domu najoszczędniej urządzonego oraz plan sytuacyjny wskazujący,
w którym miejscu domy te stawiać W. Pan zamierzasz"
[12].
Łęski sporządził i przesłał do Naczelnika Zakładów Górniczych
plan osady mieszkalnej składającej się z 26 "domków fabrykanckich".
"Oprócz domków dla fabrykantów uważam za nieodzowną potrzebę postawienie
przynajmniej dwóch domów większych na podobieństwo w Sielpi egzystujących
dla pomieszczenia officjalistów oraz znaczniejszych majstrów, bez których
w tutejszym zakładzie obyć się nie można". Łęski zaprojektował
domy murowane. Koszt budowy każdego z nich wynosił ok. 1500 zł. Miały
być ustawione szczytami do drogi "a to z powodu, że z boku domu
wypada podwórze i z tego wchód do sieni, obok podwórza i z tyłu można
będzie mieć ogródki, które każdy z fabrykantów urządzić powinien"
[13].
Budowa domków została zlecona przedsiębiorcy Franciszkowi
Schrammowi, który następnie został zatrudniony przy budowie wielkich
pieców. Na planie z 1838 r. widnieje po obu stronach głównej drogi prowadzącej
z grobli do zakładu, osiem małych domków [14].
Cztery z nich ustawione były szczytami do drogi, tak jak to Łęski zaplanował.
W połowie 1838 r. "zawiadowca nowych budowli"
w Starachowicach otrzymał pismo wstrzymujące akcję budowania domków,
które według opinii Banku Polskiego były zbyt drogie. "Przy budowie
domków mieszkalnych dla górników i hutników przyjęty został przez Bank
ten system żeby domki te z czasem robotnikom odsprzedać rozkładając
zapłatę ich wartości na umiarkowane raty. Cel ten nie może być osiągnięty
jeśli domki drogo kosztować będą" [15].
W związku z tym przesłano plan innego domku, drewnianego
i polecenie "ażeby oprócz domków dotąd postawionych żaden już tego
rodzaju dom przy nowym zakładzie stawiany nie był, lecz żeby podług
załączonego planu w miejscach na budowę domów mieszkalnych oznaczonych
postawić w roku bieżącym sztuk sześć. Na budowę jednego takiego domu
przeznacza Bank fundusz zp. 1000" [16].
Jednakże Łęski był przeciwny stawianiu domów drewnianych i słał pisma,
w których przekonywał, iż domy murowane są trwalsze, nie ulegają zbyt
łatwo pożarom, "na koniec porządek i lepszy widok dają", czyli
podnoszą estetykę osiedla [17]. Zawiadowcy
udało się przekonać zwierzchników i do końca 1839 r. polecony przez
Bank przedsiębiorca Łapiński wybudował 6 domków murowanych. Tak więc
pod koniec tego roku przy zakładzie starachowickim znajdowało się 17
domków fabrykanckich oraz "jeden dom urzędowy, który zaliczyć należy
za domków 3", czyli zrealizowano jakby 20 obiektów [18].
W 1841 r. Łęski otrzymał kolejne polecenie uzupełnienia
zabudowy mieszkalnej osiedla do planowanej liczby 36 [19].
Prawdopodobnie dla tej grupy domów Łęski wypożyczył plany od zawiadowcy
zakładów w pobliskim Michałowie. Zachował się krótki list zawiadowcy
z Michałowa z 17 kwietnia 1841, w którym czytamy: "przesyłam w
załączeniu dwa egzemplarze planów na domki fabrykanckie podług których
przy tutejszym Zakładzie [...] budowano" [20].
Ile ostatecznie wybudowano domów mieszkalnych trudno ustalić
z całą pewnością. Wykaz domów fabrykanckich z 1841 r. wymienia nadal
tylko 17 obiektów, natomiast tabela do "Protokołu spisanego z Panem
Koniar przy modyfikacji kontraktu" zatytułowana "Stan Zespołu
Zakładów Starachowickich w 1842 r.", wymienia w Starachowicach
1 dom administracyjny, 4-dla urzędników, 3-dla majstrów i 18 domów dla
robotników [21]. Tak więc istniało też w
1842 r. w osiedlu starachowickim siedem większych domów mieszkalnych
dla pracowników zakładu. Być może bryłą, formą elewacji i układem wnętrz
naśladowały domy wielorodzinne, jakie wcześniej wybudowano dla załogi
zakładów metalowych w Sielpi. Niestety lokalizacja tych większych obiektów
w Starachowicach jest nie znana.
W obecnych Starachowicach zachowały się tylko dwa obiekty
osiedla mieszkaniowego wybudowanego przez zawiadowcę Łęskiego: domek
robotniczy przy ul. Sportowej 18 i dom administracyjno-mieszkalny na
wzgórzu nad zakładami - obecnie muzeum PTTK.
|
| 

Ryc. 3. Rzut przyziemia domku robotniczego przy ul. Sportowej 18.
A - stancja, B - komora, C - sionka, D - pomieszczenie gospodarcze

|
Murowany z kamienia domek przy ul. Sportowej 18 składa
się z trzech pomieszczeń mieszkalnych o łącznej powierzchni 36,5 m²
i z pomieszczenia gospodarczego (być może wtórnego) o powierzchni 15
m² dobudowanego do elewacji tylnej (ryc. 3). Pomieszczeniem zasadniczym
jest dogrzewana piecem kuchennym izba, tzw. "stancja" o dwóch
oknach: jednym mniejszym w elewacji tylnej i większym, trójskrzydłowym,
w elewacji bocznej. Do przeciwnej elewacji bocznej dostawiona jest niewielka
komora doświetlona wąskimi, zamkniętymi półkoliście okienkami (obecnie
zamurowane). Drzwi poprzedza niewielka sionka. Dachy pierwotnie pobite
gontem, dwuspadowe, przekrywają: osobny izbę wraz z komorą i osobny
sionkę. Elewacje są tynkowane i gładkie. Jedyną ich ozdobą charakterystyczną
dla domów osiedli tamtych lat jest półokrągłe okienko w szczycie domu
albo sionki obwiedzione grubą opaską przechodzącą nieco poniżej, ujmującego
otwór od dołu, gzymsu podokiennego (ryc. 4). Identyczne domki zachowały
się jeszcze w osiedlu Banku Polskiego w Brodach Iłżeckich
[22].
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 4. Domek robotniczy przy ul. Sportowej 18 (1986)

|
Już w 1837 r. Bank Polski polecił Łęskiemu aby ze względów
przeciwpożarowych, przeciwpowodziowych i estetycznych na groblach, wzdłuż
kanałów, przed domami i wokół zakładów posadził drzewa i krzewy. Według
raportu złożonego przez zawiadowcę latem 1839 r. przyjęło się nad kanałem
445 a między zabudowaniami 197 drzew owocowych, akacji i kasztanów.
Na większą skalę zabrano się do sadzenia drzew dopiero w 1841 r., powierzając
to zadanie Izaakowi Wertheimerowi jako przedsiębiorcy. Do końca 1842
r. zasadził on 9 186 sztuk drzew dzikich, 96 akacjowych i owocowych
a ponadto 122 110 sztuk wierzbiny [23].
Musiało istnieć jakieś zarządzenie Banku Polskiego dotyczące
estetyki zakładów i osiedli wydane i zrealizowane do 1840 r. W wykazie
kosztów z tegoż roku dotyczącym zakładów w Starachowicach, Michałowie,
Brodach i Nietulisku pozycja VI obejmuje: "upiększanie zakładu
jako to: bariery, zegar, pomnik, ogrodzenia, obsadzenie drzewkami"
[24]. W Starachowicach koszt tych robót wyniósł
17 600 zł, więc był bardzo znaczny. W tym czasie koszt budowy domu urzędowego
murowanego ze stajnią i wozownią wynosił 38 700 zł
[25].
Wspomniana pozycja kosztorysu może wskazywać, że dotyczył on końcowego
etapu budowy zakładów bankowych, w którym zadbano o zieleń i małą architekturę
oraz elementy porządkujące układy komunikacyjne i przestrzenne. Zastosowanie
takich samych elementów dekoracyjnych w różnych miejscowościach nadawało
tworzonym zespołom przemysłowym charakterystyczny, wyróżniający wygląd.
Miały stać się one wizytówką i reklamą wzorcowych zakładów zarządzanych
przez Bank Polski.
Osiedla przy zakładach hutniczych budowane w pierwszej
połowie XIX wieku rozwijały się bądź z wcześniejszych osad wiejskich
(Parszów, Wąchock, Brody Iłżeckie, Michałów), bądź też jak Białogon,
Nietulisko, Bobrza lokowane były "na surowym korzeniu" i wówczas
otrzymywały interesujące układy przestrzenne, nawiązujące do rozwiązań
klasycystycznych.
Nowe zakłady w Starachowicach i osiedle przy nich budowane
w latach 1836-1842 zostały usytuowane w nowo wybranym, słabo uprzednio
zainwestowanym terenie. Jednakże osiedle starachowickie limitowane układem
wodnym i topografią terenu nie mogło otrzymać tak wyszukanej kompozycji
przestrzennej jak Białogon czy Nietulisko. Miało tu miejsce ścisłe powiązanie
przestrzenne terenów pracy, tj. zakładów, z osiedlem mieszkalnym, które
w postaci małych domków jednorodzinnych usytuowano wzdłuż głównej arterii
komunikacyjnej założenia - drogi prowadzącej do zakładów. Część zabudowań
zaczęto wznosić na wzgórzach otaczających zakłady. To zgrupowanie domów
mieszkalnych w najbliższym otoczeniu huty i stawu jest wyrazem nadrzędnej
roli tych ostatnich w życiu zgromadzonej dla obsługi zakładów społeczności.
|
III. Okres
II (lata 1843-1914)
Akcji inwestycyjnej Banku Polskiego zawdzięczają Starachowice wykształcenie
układu przestrennego, który prawdopodobnie w niezmienionej formie trwał
do roku 1870, do momentu sprzedaży zakładów na licytacji. Istotne zmiany
zaczęły następować po nabyciu przedsiębiorstwa przez Antoniego Fraenkla
i utworzone przez niego Towarzystwo Akcyjne Zakładów Starachowickich.
Dyrekcja miała siedzibę początkowo w Klimkiewiczowie [zakłady
ostrowieckie - przyp. MB], od 1877 r. w Nietulisku, a ok. 1900
r. przeniesiona została do nowo wybudowanego budynku w Starachowicach.
Inwestycje rozpoczęto już w 1870 r.: m.in. przyjęto do
pracy 120 robotników, głównie górników. Wybudowano dla nich barak mieszkalny
przy kopalni Elżbieta w Tychowie i dwa domy dwurodzinne przy kopalniach
Herkules i Henryk [26]. Obiekty te położone
były na wzgórzach poza obrębem dotychczasowego osiedla robotniczego
przy zakładach. W samym osiedlu do 1875 r. wybudowano nie więcej niż
1 dom. Pochodząca z tego okresu tabela "Obraz zabudowań i urządzeń
produkcyjnych" w pozycji domy mieszkalne w Starachowicach wymienia
ich 27 (w 1842 r. było ich już 26) [27].
W 1875 r. w celu zwiększenia produkcji i obniżenia jej
kosztów rozpoczęto modernizację zakładów. Wobec konieczności zwiększenia
załogi baczną uwagę zwrócono na budownictwo mieszkaniowe. Największym
przedsięwzięciem była budowa kolonii składającej się z 14 domów dwurodzinnych
(bliźniaczych?) przy kopalni Herkules. W ciągu roku ukończono 8 z nich,
przydzielając do każdego po 2 morgi gruntu [28].
Kopalnia Herkules znajdowała się na terenie obecnego Domu
Towarowego, przy skrzyżowaniu ul. Krywki i Krzosa [dawniej
tzw. Pedet, dziś "Panorama" - przyp. MB]. Ulica Krywki
stanowiła główną drogę komunikującą kopalnię z zakładami i zapewne przy
niej zlokalizowano wymienioną kolonię domów przeznaczonych prawdopodobnie
przede wszystkim dla rodzin personelu technicznego i urzędników. Po
zachodniej stronie ul. Krywki zachowały się do dziś murowane parterowe
domy, które być może wchodziły w skład tego osiedla (ryc. 5).
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 5. Domy bliźniacze z 1875 r. przy ul. Krywki (1986)

|
Segment stanowiący jedno mieszkanie o powierzchni 78 m²
składał się z dwóch pokoi, kuchni w trakcie tylnym oraz sieni czy hallu,
przez który wchodziło się do kuchni i pokoju. Być może pomieszczenie
to miało jeszcze jakieś wewnętrzne podziały. Trudno obecnie wskazać
z całą pewnością pierwotne wejście do mieszkań. Jedno z nich mogło znajdować
się w skrajnej osi elewacji frontowej - drugie, tzw. kuchenne, usytuowane
było w szczycie. Wejścia w elewacji frontowej, tych kalenicowo ustawionych
do ulicy domów poprzedzone były drewnianymi gankami przekrytymi dwuspadowymi
daszkami.
Być może w późnych latach dwudziestych XX w., gdy dla
grupy urzędników zakładów starachowickich wybudowano nowe osiedle o
wyższym standardzie, domy przy ul. Krywki oddano w użytkowanie mniej
znacznym oficjalistom, po uprzednim podzieleniu na cztery samodzielne
mieszkania o zróżnicowanej powierzchni: dwa od strony ulicy miały powierzchnię
ok. 35,5 m², dwa w trakcie tylnym - ok. 42 m².
W okresie międzywojennym zamieszkiwali je ludzie związani z obsługą
dyrekcji zakładów, m.in. zarządca stajni "służbowej" zlokalizowanej
po przeciwnej stronie ulicy. Przez krótki okres w jednym z domów znajdowały
się biura. Do domów należały duże działki wykorzystywane na ogródki,
w których ustawione były też niewielkie komórki gospodarcze.
W tym samym czasie w dolnym biegu ul. Krywki, po jej wschodniej
stronie, na wzgórzu ponad zakładem wybudowano niewielki budynek szpitala,
nieodzowny dla Starachowic po likwidacji rządowego lazaretu w Wąchocku.
Kolejna duża akcja inwestycyjna przypadła na lata 1897-1901
i związana była z modernizacją i rozbudową zakładów, które przestawiono
na paliwo mineralne, wprowadzając maszyny parowe, uruchamiając jednocześnie
stalownię martenowską i walcownię. W 1897 r. zakład uzyskał też oświetlenie
elektryczne. Wybudowano wieżę ciśnień; w budynkach fabrycznych i mieszkalnych
pojawiły się wodociągi. Nieopodal grobli i upustu, po północnej stronie
stawu wzniesiono duży budynek łaźni dla robotników, uruchomiono też
stołówkę dla pracowników zakładów.
Około 1903 r. zakłady wybudowały i wzięły na siebie koszt
utrzymania dwuklasowej szkoły fabrycznej, która znajdowała się obok
zakładu w piętrowym murowanym budynku przy ul. Hutniczej. Oprócz sal
klasowych mieścił on zapewne mieszkania dla nauczycieli. W latach międzywojennych,
gdy szkołę zakładową przeniesiono do nowych zakładów, w budynku tym
mieściła się resursa dla urzędników.
Jeszcze w 1897 r. na wzgórzu po północnej stronie zakładów
postawiono murowany budynek szpitala na 11 łóżek, którego koszty utrzymania
ponosiła fabryka.
Wówczas też przy głównej drodze dawnego osiedla robotniczego
w pobliżu zakładów po stronie południowej ulicy, wybudowano dwa piętowe,
murowane domy mieszkalne dla pracowników huty. Domy te o bryłach i elewacjach
charakterystycznych dla budownictwa przemysłowego końca XIX w. to budynki
stojące przy obecnej ulicy Hutniczej nr 8 i 10; trzeci identyczny wybudowano
przy ul. Krywki 9 (ryc. 6, 7).
Wszystkie trzy domy o identycznych rzutach i elewacjach
mieściły na każdej kondygnacji po dwa duże, 104,5 m² powierzchni
liczące, mieszkania, przeznaczone zapewne dla kadry dyrektorsko-inżynierskiej
zakładów. W ówczesnych Starachowicach były to najokazalsze domy o największych
i najbardziej luksusowych mieszkaniach dorównujących standardem lokalom
w kamienicach miejskich. Dom miał dwie klatki schodowe -frontową i kuchenną
-umieszczone pośrodku budynku. W trakcie frontowym zlokalizowane zostały
dwa pokoje (pow. 28,5 m² i 17,5 m²), w trakcie
tylnym kuchnia ze spiżarnią i pokój (pow. 28,5 m²), w korytarzu
naprzeciw tzw. kuchennej klatki schodowej mieściły się jeszcze dwie
komórki. Domy były tak ustawione, aby trakty frontowe zorientowane były
w kierunku południowym, dlatego przy ul. Hutniczej domy te zostały jakby
odwrócone tyłem do ulicy, na którą wychodzą trakty kuchenne. Frontem
do ulicy stoi natomiast dom przy ul. Krywki.
Tynkowane elewacje domów, skomponowane zostały symetrycznie,
w osiach środkowych ryzalitowo wysunięto klatki schodowe, narożniki
podkreślono lizenami. Podziały horyzontalne stanowiły proste gzymsy
kordonowe i wieńczące. Otwory okienne o wykroju prostokątnym pozbawione
były dekoracji. Budynki przykryto dachami dwuspadowymi o niewielkim
spadku. Ryzality przekryto dwuspadowymi daszkami o kalenicy prostopadłej
do kalenicy dachu zasadniczego.
Ponieważ domy te nie były podpiwniczone w podwórzach znajdowały
się murowane budynki gospodarcze mieszczące komórki na opał.
|
| 
Ryc. 6. Rzut przyziemia domu dla dyrektorów z ok. 1897 r. przy ul. Krywki
9 i Hutniczej 8.
A - główna klatka schodowa, B - kuchenna klatka schodowa, C - kuchnia,
D - pokój, E - komórka, F - łazienka

|
W 1902 r. zakłady starachowickie zatrudniały 676 osób
stałej załogi, nie licząc administracji. W odróżnieniu od czasów, gdy
zakładami zarządzał Bank Polski, kiedy to położono nacisk na zapewnianie
mieszkań robotnikom, podczas rozbudowy i modernizacji fabryki w końcu
XIX w. budowano przede wszystkim duże mieszkania dla grupy specjalistów
niezbędnych dla produkcji i wyższych urzędników. W latach 1870-1902
wybudowano 12 mieszkań dla najwyższej kadry dyrektorsko-inżynierskiej
huty, 36 mieszkań dla urzędników i fachowców przy kopalniach, a tylko
jeden bliżej nie określony barak dla niewykwalifikowanych robotników
przy kopalni Elżbieta.
Robotnicy niewykwalifikowani zamieszkiwali wcześniej wybudowane
osiedle robotnicze Banku Polskiego, rekrutowali się z ludności okolicznych
osad i wsi a częściowo zapewne najmowali izby w domach prywatnych w
Starachowicach (tych było bardzo niewiele) i Wierzbniku.
Zachowane w Starachowicach zabytki budownictwa przemysłowego
końca XIX wieku i początku XX (obiekty przemysłowe, domy mieszkalne)
reprezentują stosowany w całej Europie typ budownictwa murowanego o
skromnej bryle, przekrytej dachami dwuspadowymi, przeważnie nie tynkowanych
elewacjach zdobionych mniej lub bardziej bogatym detalem wypracowanym
z cegły. Wyraz tej architektury miał nawiązywać do form historycznych
-średniowiecznych twierdz i zamków. Często też sięgano po zdobnictwo
Renesansu. Tego typu wystrój nadawano przeważnie obiektom o charakterze
utylitarnym: szpitalom, urządzeniom komunalnym, koszarom, obiektom przemysłowym
i związanemu z nimi budownictwu mieszkaniowemu, które w swych najprostszych
odmianach przybierało formy zbliżone do koszar.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 7. Widok elewacja tylnej domu dla dyrektorów przy ul. Krywki 9
(1986)

|
IV. Okres
III (lata 1914-1945)
Choć w roku 1914, w początku I wojny światowej Zakłady Starachowickie
przechodziły z rąk do rąk walczących na ich terenie wojsk), nie doznały
jednak uszkodzeń. W sierpniu 1915 r. zostały zajęte przez Austriaków
i pod ich okupacją pozostały do listopada 1918 r. Początkowo okupanci
masowo wywozili surowce i gotowe fabrykaty, lecz stopniowo zaniechali
tego, gdyż powstał projekt wykorzystania tej jedynej w okolicy nie zniszczonej
huty, jako jednostki produkcyjnej. Warunki wojenne nie pozwoliły na
uruchomienia całej huty; brakowało koksu dla wielkiego pieca i ferromanganu
dla pieców martenowskich. Uruchomiono jedynie kopalnie rudy i piece
prażakowe. Rudę prażoną wywożono do Zagłębia Dąbrowskiego [29].
Trzy lata zarządu Austriaków pozostawiły na terenie miasta
trwałe ślady w postaci budynków mieszkalnych, wybudowanych niedaleko
kopalń, które miały dostarczać wspomnianej rudy. W latach 1915-1916,
w pobliżu kopalni Herkules, w najbliższym sąsiedztwie sztolni górniczych
na wzgórzu przy ul. Krywki powstało małe osiedle dla administracji i
urzędników kopalni, zwane "Na sztolni". Składały się nań 4
parterowe domy z "pruskiego muru" o niewybrednej barakowej
bryle. Każdy z tych ustawionych w rzędzie, szczytem do ul. Krywki budynków
mieścił 4 jednakowe dwupokojowe mieszkania z kuchnią i wbudowaną w korpus
budynku przeszkloną werandą. Wejście do mieszkania poprzedzone było
wysuniętą ryzalitowo przed lico ściany sionką i spiżarką. Spiżarki te
później zamieniono na wc. Powierzchnia jednego mieszkania wynosiła ok.
60 m² (ryc. 8).
|
| 

Ryc. 8. Rzut przyziemia domu dla urzędników z ok. 1917 r. w osiedlu
"Na sztolni" przy ul. Krywki.
A - przedsionek z komórką, B - kuchnia, C - pokój, D - weranda

|
Elewacje były nietynkowane, z widoczną konstrukcją ryglową
wypełnioną cegłą na podmurówce licowanej kamieniem polnym. Wejścia do
sionek znajdowały się po bokach dłuższych ścian domów. Na narożach usytuowano
werandy o konstrukcji drewnianej (ryc. 9). Budynki otoczone były małymi
ogródkami przydomowymi, zachowanymi do dziś. Nieopodal domów mieszkalnych
po stronie zachodniej stały cztery murowane komórki gospodarcze, użytkowane
przez mieszkańców opisywanych domów.
W 1917 r. wybudowano kilka drewnianych baraków wielorodzinnych
przy kopalni Majówka i na Bugaju. Dwa prawdopodobnie dwunastorodzinne
baraki, ustawione szeregiem i szczytowo do drogi, obecnej ul. Dzierżyńskiego,
dały początek zrealizowanemu w latach 1921-1922 osiedlu "Majówka",
które do 1925 r. składało się już z pięciu takich baraków i kilku mniejszych
domów drewnianych.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 9. Jeden z domów dla urzędników z osiedla "Na sztolni"
(1986)

|
Przy drodze do "czarczyńskiego smugu", prostopadle
wybiegającej od ul. Tychowskiej na zachód, zbudowano dla potrzeb górników
kolonię mieszkaniową, zwaną "Bugaj". Do 1921 r. po obu stronach
wspomnianej drogi stanowiącej oś osiedla znajdowały się 4 baraki wielorodzinne
oraz 8 domów jednorodzinnych dla dyrektora i urzędników. Zabudowania
te wzniesione zostały przez Austriaków i dały początek istniejącemu
tu do dziś osiedlu "Bugaj", rozbudowanemu następnie dla pomieszczenia
pracowników zlokalizowanego nieopodal tartaku i zakładów drzewnych (w
1929 r. zatrudniały 440 osób).
Około 1925 r. wybudowano pięć wielorodzinnych baraków
dla robotników po południowej stronie ulicy Bugaj, stanowiącej oś osiedla
i prowadzącej wprost do tartaku oraz dwa czworaki dla urzędników w miejscu
dwóch domków urzędniczych. Wszystkim tym obiektom mieszkalnym towarzyszyła
mniej uporządkowana zabudowa gospodarcza i małe przydomowe ogródki.
W ostatniej fazie rozbudowy osiedla powstały cztery usytuowane symetrycznie
po obu stronach ulicy baraki, przeznaczone dla 12 rodzin i towarzyszące
im komórki.
Analiza rzutów domów w kolonii "Bugaj" pozwala
na wyodrębnienie sześciu wariantów tego budownictwa. Dwa typy, to domy
przeznaczone dla kadry inżynieryjnej i administracji. Najwyższy standard
mieszkaniowy reprezentowały domki jednorodzinne o powierzchni ok. 125
m², składające się z 3 pokoi, kuchni, hallu, sionki i spiżarki.
W trakcie frontowym mieściły się dwa pokoje, przedzielone hallem, do
którego wchodziło się głównym wejściem frontowym poprzez dostawiony
w osi elewacji ganek - werandę. Trakt tylny mieścił kuchnię, pokój jadalny
oraz spiżarkę i sionkę, przez którą było wyjście na podwórze. Obecnie
domki te użytkowane są jako dwurodzinne.
Drugim typem mieszkań, dla niższych urzędników, były baraki
czterorodzinne, zbudowane z czterech identycznych segmentów składających
się z sionki, kuchni i pokoju oraz spiżarni o pow. ok. 42 m²
każde.
Dla robotniczych rodzin przeinaczonych było 6 baraków
szesnastorodzinnych, 6 baraków dwunastorodzinnych i jeden dwudziestorodzinny
zgrupowanych po południowej stronie ulicy Bugaj. Układy jednoizbowych
mieszkań rozwiązano w czterech wariantach. Każda z izb miała osobne,
nie krępujące, poprzedzone małą przybudówką lub werandą, prowadzące
do małej sionki wejście (ryc. 10). Domy nie miały kanalizacji a woda
była doprowadzona wodociągiem do kilku publicznych pomp stojących przy
ulicy.
|
| 

Ryc. 10. Rzut przyziemia baraku szesnastorodzinnego z ok. 1925 r. w
osiedlu "Bugaj".
A - przedsionek, B - izba

|
Te parterowe, drewniane, przekryte dwuspadowymi dachami
domy nawiązywały bryłą do opisanych wyżej czworaków. Były znacznie dłuższe
a ich elewacje poprzedzały werandy i przybudówki po 3 lub 4 przy każdej
elewacji (ryc. 11).
Podjęta w 1920 r. decyzja o budowie w Starachowicach fabryki
broni i amunicji wywołała żywiołowy ruch budowlany. Wytyczono tereny
pod nowe zakłady, ok. 1,5 km powyżej starych, na skarpie na zachód od
drogi prowadzącej do Tychowa i Iłży. W związku z tym wzrosło znaczenie
wspomnianej drogi, która stała się główną arterią komunikacyjną pomiędzy
zakładami starymi zwanymi też "dolnymi" i nowymi - "górnymi".
Wokół terenów wyznaczonych pod budowę nowych zakładów
i znacznie od nich wcześniej, powstały osiedla koszar robotniczych,
składające się z grup wielorodzinnych baraków, murowanych i drewnianych.
W latach 1920-1921 powstały
trzy osiedla, których nazwy potoczne wiązały się z zawodem robotników
zamieszkujących te domy.
Po stronie północnej nowych zakładów, przy drodze prowadzącej
do kopalni rudy "Perłowa" (ul. Bema) powstało otoczone lasami,
zabudowane gęsto i bezładnie osiedle "Marteny" (błędnie zwane
"Martynami") dla pracowników obsługujących piece martenowskie
w stalowni. Osiedle to dzisiaj nie istnieje, gdyż tereny jego dawno
już zostały zaanektowane przez rozwijające się zakłady. Składało się
ono z grup parterowych, wąskich i długich baraków, krytych dwuspadowymi
dachami. Wokół nich znajdowały się małe, ogrodzone płotkami ogródki
niewielkie szopki, komórki i ustępy.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 11. Jeden z baraków robotniczych szesnastorodzinnych w osiedlu
"Bugaj" (1986)

|
O budowie i konstrukcji a także wyposażeniu domów w sprzęty
dają wyobrażenie dwa zachowane w zbiorach Ekomuzeum w Starachowicach
plany baraków, sporządzone prawdopodobnie dla potrzeb tego osiedla.
Od ok. 1919 r. przy Fabryce Broni i Amunicji istniał Wydział
Budowlany, zajmujący się budową obiektów fabrycznych i domów mieszkalnych.
Przy wydziale tym istniało Biuro Budowlane, zwane Biurem Architektonicznym.
Kierownikiem tego biura i autorem większości projektów był architekt
Jan Borowski. Na niektórych projektach podpisywał się też Jan Rechnio.
Jego projektu jest właśnie "Barak na 12 rodzin i 20 ludzi - kawalerów",
który postawiono w osiedlu "Marteny". Barak ten miał 12 identycznych
izb o pow. 18 m², wyposażonych w trzony kuchenne. Wejście
do każdego "mieszkania" prowadziło przeć małą sionkę przybudowaną
do elewacji domu. Obok sionki znajdowało się małe pomieszczenie spiżarni.
Izby takie przydzielała fabryka robotnikom bez względu na wielkość rodziny,
jaką każdy z nich posiadał. Dwudziestu robotników kawalerów zamieszkiwało
w izbie o pow. 40 m², doświetlonej dwoma oknami, ogrzewanej
piecem (bez kuchni do gotowania), do której wejście prowadziło przez
małą sionkę ze szczytu.
Wzdłuż 8 m długości ściany znajdowało się 10 piętrowych
łóżek (każde szerokości 80 cm). Po przeciwnej stronie pod ścianą stały
dwie długie ławy i stół. Średnio na jednego robotnika w takiej wspólnej
izbie przypadało 2 m² powierzchni mieszkalnej. Baraki te
nie były wyposażone ani w bieżącą wodę, ani w kanalizację, ani też -
do 1927 r. - w prąd elektryczny. Ich mieszkańcy posiadali w osobnych
budynkach gospodarczych niewielkie komórki na opał i zapasy. Nieco dalej
od domów mieszkalnych lokowano zbiorowe sanitariaty.
Drugi zachowany projekt baraku przedstawia coś w rodzaju
hotelu o pow. 300 m² dla 120 robotników niewykwalifikowanych
i 2 majstrów (ryc. 12). Dla robotników przewidziano 4 identyczne izby
o pow. 50 m², dla majstrów jedną o pow. 25 m².
Wyposażenie izb, z których każda miała osobne wejście bezpośrednio z
zewnątrz nie poprzedzone nawet sionką, było takie samo jak w pierwszym
z opisywanych baraków. Tego typu koszary stawiano prawdopodobnie też
na innych starachowickich osiedlach ("Bugaj" i "Majówka").
|
| 

Ryc. 12. Projekt baraku na "120 robotników kawalerów i 2 majstrów"
z 1920 r.
A - pokoje dla majstrów z wejściem przez wspólną sionkę (B), C - izby
przeznaczone dla 24 robotników wyposażone w piętrowe prycze (a), stół
(b), ławy c), kuchnie (d), C1 - izby przeznaczone dla 12 robotników

|
Od strony południowej z zakładami górnymi sąsiadowały
tzw. "domy walcownicze" - przeznaczone dla pracowników walcowni.
To małe, bo składające się tylko z 4 parterowych murowanych wielorodzinnych
domów osiedle znane jest tylko z fotografii i planów archiwalnych. Być
może w jednym z tych domów, po przeróbce, mieszczą się obecnie warsztaty
zawodowej szkoły przyfabrycznej.
Kolejnym osiedlem robotniczym, istniejącym do II wojny
światowej, które ustąpiło miejsca współczesnej zabudowie mieszkaniowej
były tzw. "domy koksownicze" lub "koksowe" dla robotników
obsługujących piece koksownicze w zakładach, zlokalizowane u stóp skalistej
skarpy otaczającej od południa zakłady górne. Dziewięć drewnianych domów
bliźniaczych i dziewięć większych, także drewnianych domów wielorodzinnych
stawiono w szeregu, kalenicowo po obu stronach drogi, która stanowiła
oś osiedla. Poza rejestracją układu przestrzennego na planach z lat
1921, 1925 i późniejszych, nie odnaleziono żadnych innych przekazów,
które pozwoliłyby na bliższą charakterystykę tego osiedla.
Decyzja o budowie w Starachowicach nowoczesnych zakładów
mechanicznych oraz dużej fabryki broni i amunicji pociągała za sobą
konieczność zatrudnienia licznych inżynierów-specjalistów, urzędników,
robotników. Planowane zwiększenie załogi fabryki o ludzi spoza Starachowic
zmuszało Towarzystwo Zakładów Starachowickich do rozwinięcia budownictwa
mieszkaniowego. Jednocześnie Starachowickie Zakłady pragnęły zaznaczyć
swój udział w szeroko propagowanej po I wojnie światowej akcji planowego
budownictwa mieszkaniowego, zapewniającego wszystkim grupom społecznym
mieszkania zdrowe i funkcjonalne. Prekursorem tej idei na gruncie polskim
było towarzystwo "Polska Sztuka Stosowana", które w 1912 r.
wspólnie z Delegacją Architektów Polskich, zorganizowało wystawę "Architektura
Wnętrz w Otoczenia Ogrodowym". Wystawa była efektem działalności
architektów i artystów, poszukujących odrębnego wyrazu polskiej architektury
i wnętrza z uwzględnieniem istniejącego rozwarstwienia społeczeństwa.
Wśród pięciu prezentowanych typów budynków znalazły się również domki
przeznaczone dla rodzin robotniczo-rzemieślniczych i chłopskich. Urządzenie
wnętrz w domu robotnika projektu Franciszka Mączyńskiego było u nas
zupełną nowością.
Wystawa ta miała pionierskie znaczenie dla propagowania
idei zakładanych w Europie Zachodniej miast-ogrodów. Problem zaprojektowania
domku dla robotników - pomysł w Polsce zresztą nie nowy, jeśli przypomnieć
sobie domki dla fabrykantów w osiedlach Staszicowskich i Banku Polskiego
- odrodził się ponownie w 1920 r., kiedy to na łamach pism budowlanych
ogłoszony został przez Radę Okręgową Polskich Związków Zawodowych i
Koło Architektów konkurs na projekty domów w podmiejskiej kolonii robotniczej
[30]. Czternastu architektów opracowało 33 projekty typowych
domów dla urzędników różnych funkcji i stopni służbowych. O wielkości
domku jaki mógł zajmować dany urzędnik, decydował jego stopień służbowy
a nie wielkość rodziny. Projekty te - uznane za wzorcowe - jak też schematy
kompozycji osiedli, dzielące się zasadniczo na układy symetryczne, osiowe
jakby klasycystyczne i swobodne, malownicze, uwzględniające warunki
topograficzne - zostały opublikowane w broszurze wydanej w 1925 r. przez
Ministerstwo Robót Publicznych [31].
Domkom urzędniczym i domom dla starostów, ba nawet szkołom
i przedszkolom architekci nadali formę nawiązującą do staropolskiego
dworu. Styl dworkowy, który miał stać się symbolem stylu narodowego
występował w bardzo licznych odmianach. Repertuar formalny tych obiektów
czerpał z motywów polskiego renesansu, baroku i klasycyzmu stanisławowskiego.
Ten typ zabudowy - realizowany przeważnie w formie tzw. "domu bliźniaczego"
o dwóch identycznych mieszkaniach, miał stać się uniwersalną formą zaspokojenia
głodu mieszkaniowego wśród ludności niskouposażonej. Starachowickie
Zakłady również ogłosiły konkurs na kolonię mieszkaniową z podziałem
na typy domów robotniczych i urzędniczych. Warunki konkursu przewidywały,
że uczestnicy zaprojektują na terenie skarpy pomiędzy stawem i zakładem
górnym:
"A. Budynki użyteczności publicznej; 1) kościół, 2) ochronki, 3)
2 szkoły każda dla 400 dzieci, 4) klub robotniczy z salą teatralną,
5) łaźnię i kąpiele, 6) sklep spożywczy z piekarnią, 7) hotel fabryczny
z klubem inżynierskim.
B. Domy mieszkalne dla administracji fabrycznej; l) l dom piętrowy o
8 pokojach, 2) l parterowy o 6 pokojach, 3) 6 domów piętrowych bliźniaczych
po 2 mieszkania 5-pokojowe, 10 domów po 4 mieszkania 3-pokojowe, 8 domów
po 8 mieszkań 2-pokojowych, przy domach ogródki użytkowe.
C. Domy robotnicze szeregowe z ogródkami; l) dla 500 rodzin robotniczych
bez sublokatora, 2) dla 300 rodzin z sublokatorami po 2 przy każdej
rodzinie, ogródki użytkowe" [32].
Z warunków konkursu wynika, iż planowano wybudowanie 114
mieszkań o dużej powierzchni użytkowej dla kadry inżyniersko-urzędniczej
oraz 800 mieszkań dla robotników. Jeżeli chodzi o wielkość i układ mieszkania
dla robotników projektantowi pozostawiono wolną rękę, nie wyznaczając
limitu powierzchni ani ilości pomieszczeń.
1 lipca 1920 r. na konkurs nadesłano 6 prac. Sędziami
byli: z ramienia Zakładów Starachowickich dyr. inż. Stanisław Surzycki
i architekt Tadeusz Neuman, z ramienia Koła Architektów - Czesław Przybylski,
Gustaw Trzciński, Karol Jankowski. i Zdzisław Mączyński. Pierwszą nagrodę
otrzymała praca nr 4, której autorem był arch. Henryk Stifelman, drugą
- praca nr 2, arch. Marcina Weinfelda [33];
ponadto wyróżniono pracę nr 3, której autora nie podano.
" Architekt" z 1923 r. w zeszycie 3 zamieścił
plan sytuacyjny i trzy rysunki szczegółowe nagrodzonego projektu (ryc.
13, 14). Henryk Stifelman był cenionym architektem. Od 1897 r. prowadził
wraz ze Stanisławem Weissem biuro budowlane w Warszawie. Jego autorstwa
było ok. 100 budowli na terenie całej Polski. Oprócz domów mieszkalnych
budował szpitale, gmachy użyteczności publicznej, domy studenckie, budynki
instytucji wychowawczych. Według jego projektu zrealizowano m.in. wielorodzinne
osiedle tanich mieszkań przy ul. Ludwiki, na Woli w Warszawie
[34].
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 13. Wyróżniony I nagrodą projekt konkursowy kolonii dla urzędników
i robotników w Starachowicach wykonany przez Henryka Stifelmana w 1920
r.

|
Rozwiązanie urbanistyczne starachowickiej kolonii łączyło
elementy osiowych barokowych założeń z rozwiązaniami uwzględniającymi
.układy topograficzne. Na skarpie powyżej stawu zaplanowano trzy równoległe
do stoku ulice poprzecinane prostopadłymi doń układami osiowo zakomponowanych
budowli użyteczności publicznej i placów. Oś środkową osiedla miał stanowić
plac nazwany rynkiem, który od strony wschodniej i zachodniej miał być
ograniczony pierzeją szeregowo zestawionych domów parterowych z mieszkalnymi
poddaszami. Od strony południowej rynek zamykał wieloskrzydłowy dom
handlowy, a od strony północnej zabudowany w czworobok ratusz. Północne
skrzydło ratusza zamykało jednocześnie plac, jaki utworzył usytuowany
nieco powyżej piętrowy, z arkadowym ryzalitem, budynek Domu Ludowego,
flankowany po obu stronach parterowymi czteroskrzydłowymi obiektami
Muzeum i Klubu Robotniczego. Budynki te otoczone były parkiem o swobodnym
układzie zieleni, w którym przy granicy wschodniej zaprojektowano dwa
korty tenisowe.
Przy zachodniej granicy parku zlokalizowano kościół i
plebanię. Pośrodku robotniczej części osiedla zaprojektowano na dużym
placu szkolę i ochronkę oraz pomiędzy nimi duży plac sportowy i zabaw
dla dzieci. Od strony zachodniej zamykały projektowane osiedle tereny
cmentarza. Natomiast na obszarze na wschód od rynku, w pobliżu stawu
zlokalizowano duży obiekt łaźni, poprzedzony skwerem i aleją. Wschodnią
część osiedla zamkniętą ulicami o układzie półkolistym przeznaczono
pod kolonię urzędniczą. Centralnym jej punktem miał być hotel fabryczny,
połączony z klubem urzędniczym.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 14. Fragment nagrodzonego projektu Henryka Sifelmana z 1920 r.,
centrum osady.
A - Dom Ludowy, B - klub robotniczy, C - muzeum robotnicze, D - urząd
gminny - straż ogniowa, E - kooperatywa - sklep spożywczy, F -szkoła
powszechna, G - plac footbolowy, H - ochronka

|
Same budynki na projekcie zestawiane być miały w pierzeje
uliczne zabudowy szeregowej, zwartej; część to wolnostojące domy dwurodzinne.
Domy miały stać we frontowych częściach działek w linii ulicy lub nieznacznie
od niej oddalone. Na tyłach planowano ogródki.
Wspomniany zeszyt "Architekta" reprodukuje ponadto
dwa projekty domów robotniczych - parterowego i piętrowego. Jedno mieszkanie
stanowiło segment który można było łączyć w zależności od potrzeb albo
po dwa stanowiące jakby lustrzane odbicie albo zestawiać szeregowo,
tworząc całe pierzeje zwartej zabudowy.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 15. Projekt kolonii urzędniczej w Starachowicach Jana Borowskiego,
1923 r.

|
Mieszkania według projektu H. Slifelmana miały prezentować
nie spotykany w dotychczasowym budownictwie robotniczym wysoki standard
wyposażenia i dużą powierzchnię. Jedno mieszkanie miało zajmować powierzchnię
całkowitą ok. 40 m², na co składała, się duża kuchnia (16,5
m²), sypialnia (11,5 m²), ponadto wąska sień,
schody na poddasze do pokoju sublokatorskiego, spiżarka oraz łazienka
nazywana "zmywalnią" z wydzielonym pomieszczeniem wc. Projektant
przewidywał zatem istnienie w osiedlu wodociągu i kanalizacji. Mieszkania
w domach piętrowych rozwiązane były analogicznie; klatki schodowe do
mieszkań na piętrze umieszczono w niewielkim ryzalicie bocznej elewacji,
W ten sposób oba mieszkania posiadały oddzielne wejście.
|
| 

Ryc. 16. Szkic projektowanego osiedla "Małej kolonu urzędniczej"
oraz przyszłych budynków na terenie nowych "Zakładów Górnych"
autorstwa Jana Borowskiego, według "Architekt", 1923, z. 3.

|
Projekty H. Stifelmana nawet na czasy entuzjazmu po odzyskaniu
niepodległości i przed kryzysem były zbyt optymistyczne, wręcz utopijne.
W tym samym czasie były budowane baraki dla robotników w osiedlach:
"Marteny", "Bugaj" i "Majówka". Tym niemniej
w formie zrealizowanych w latach 1921-1924 kolonii urzędniczej i robotniczej
odczytać można pewne elementy układu przestrzennego, zaś w architekturze
domów - rozwiązania, które zakładowe biuro projektów zaczerpnęło z projektu
Henryka Stifelmana. Nagrodzony projekt nie wszedł bowiem w fazę realizacji.
Do 1925 r. wybudowane zostały jednak w Starachowicach dwa duże i nowoczesne
osiedla: urzędnicze i robotnicze. Autorem założenia urbanistycznego
tych osiedli jak i większości budynków byt architekt Jan Borowski. Jego
projektu były również wille dla dyrektora fabryki amunicji i dyrektora
lasów, dla lekarzy przy szpitalu, drewniany kościół a także główne budynki;
biurowe nowych zakładów. Na zachowanych w zbiorach Ekomuzeum w Starachowicach
projektach niektórych obiektów podpisani są także inż. Jan Rechnio,
K. Lipiński oraz trzeci projektant, którego nazwiska nie udało się odczytać.
Jako pierwsze zrealizowano osiedle urzędnicze zlokalizowane po wschodniej
stronie nowych zakładów, vis a vis planowanego głównego budynku administracji
fabryki, na południowym zboczu wzgórza (ryc. 15, 16). Północną granicę
stanowiła ulica zwana obecnie Dr Anki [dziś ul.
Konstytucji 3 Maja - przyp. MB], zaś południową zalesiony wąwóz.
Domy zostały rozplanowane wzdłuż ulic tworzących jakby trzy elipsowate
okręgi. Swobodny układ ulic, położenie domów na oświetlonym słońcem
zboczu nad wąwozem, nadawało osiedlu malowniczy wyraz a zaplanowana
i zrealizowana bogata zieleń w postaci drzew i ogródków przydomowych
nawiązywać miała do modnej wówczas idei miast ogrodów.
|
| 





















Ryc. 17. Zestawienie planów poszczególnych typów domów "Małej kolonii
urzędniczej'' wykonane przez zakładowe Biuro Architektoniczne w Starachowicach
w 1922 r.

|
Osiedle usytuowane na zboczu wokół ulic: Radomskiej (d.
Tychowska), Dr Anki [dziś Konstytucji 3 Maja - przyp.
MB], Poprzecznej i Krzosa zwane "Małą Kolonią Urzędniczą"
do 1925 r. powiększone zostało o trzy domy przy Dr Anki ustawione w
znacznym oddaleniu (za ul. Krywki.) oraz o 4 domy tworzące tzw. "osiedle
przy Nadleśnictwie" zwane też "domami nadleśnictwa".
W domach dla starszych urzędników, których wybudowano
tylko 5, mieszkanie na parterze o powierzchni ok. 102 m²
składało się z 3 pokoi (gabinet, sypialny, jadalny), hallu, kuchni ze
służbówką, łazienki, spiżarni i posiadało dwa wejścia - frontowe i kuchenne.
Mieszkania urzędnicze w pozostałych domach składały się przeważnie z
kuchnio-jadalni, sypialni, gabinetu, spiżarki i wc oraz niewielkiego
hallu, w którym mieściły się schody do kawalerskiego pokoiku na poddaszu
(ryc. 17). Funkcję pomieszczeń ustalano według zasady - sypialnia po
stronie północnej lub wschodniej domu jadalnia - po południowej lub
zachodniej. Nie istniała zatem zasada traktów frontowych lub tylnych
domów; o układzie pomieszczeń decydowało ustawienie domu względem stron
świata. Wszystkie domy osiedla, to domy tzw. "bliźniacze",
składające się z dwóch identycznych mieszkań stanowiących jakby swe
lustrzane odbicie. Zarówno rzuty domów, jak i ich elewacje cechowały
przez to idealną osiowość i symetria (ryc. 18).
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 18. Drewniany dom bliźniaczy "Małej kolonii urzędniczej"
przy ul. Dr Anki 8, z lat 1921-1934 (1986)

|
Malowniczość osiedla uzyskano poprzez zróżnicowanie wielkości
domów, materiału, z którego były zbudowane i ich brył mino, iż rzuty
wykazują duże podobieństwo i jak wspomniano posiadały ten sam program
funkcjonalny. Wielkość mieszkań była znacznie zróżnicowana: najmniejsze
miały powierzchnię 52 m², największe - 102 m².
Drugim elementem różnicującym domy był materiał, z którego
zostały zbudowane; 13 domów było drewnianych i szalowanych, 19 - murowanych.
Dachy były pokryte dachówką lub gontem. Najbardziej zróżnicowane były
bryły budynków i ich elewacje (ryc. 19, 20). Podziały elewacji: były
uzależnione od podziału wnętrz. Z tego układu wynikała też lokalizacja
aneksów - drewnianych ozdobnych ganków poprzedzających wejścia do mieszkań
usytuowanych przeważnie w elewacjach szczytowych, rzadziej we frontowych.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 19. Zabudowa "Małej kolonii urzędniczej" domami bliźniaczymi
przy ul. Poprzecznej, z lat 1921-1824 (1986)

|
|
Najbogatszą gamę rozwiązań zaprezentował Jan Borowski
w formach dużych dachów. Zastosował dachy dwuspadowe z parą wystawek
lub jedną dużą pośrodku i dachy naczółkowe ze zróżnicowanymi w ilości
i formie mansardkami. Domy reprezentowały styl architektoniczny zwany
dworkowym, który świadomie nawiązywał do form polskiego dworu. W osiedlu
składającym się z 32 obiektów bardzo zróżnicowanym pod względem rzutów
i brył wyróżnić można 9 typów domów [35].
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 20. Domki dla urzędników przy ul. Parkowej, z lat 1921-1924 (1986)

|
Budowę rozpoczęto w sierpniu 1920 r., od domów przy ul.
Radomskiej. Do marca 1922 r. stało już 27 obiektów [36]
i zapewne do końca roku wybudowano dalsze a także zlokalizowane po północnej
stronie ul. Dr Anki 4 identyczne, murowane bliźniacze domy dla urzędników
nadleśnictwa. Elementami postępu i nowoczesności nie stosowanymi dotąd
w starachowickich osiedlach było skanalizowanie i założenie wodociągu
w całej kolonii oraz jej elektryfikacja. Wokół każdego mieszkania znajdował
się ogródek wielkości 400-500 m² z osobnym wejściem i podwórkiem
mieszczącym komórki i drwalki (ryc. 21). Wspomniane budynki, gospodarcze
wybudowane zostały także ściśle według projektów, których kilka opracowało
biuro architektoniczne zakładów. Tam też powstały projekty zadrzewienia
kolonii, bram, furtek i płotów oraz układy kompozycyjne ogródków. Niestety
tych ostatnich elementów nie wprowadzono.
Kolonię składającą się z 5 domów czterorodzinnych i 27
dwurodzinnych z pokojami dla kawalerów zamieszkiwało ok. 470 osób -
74 rodziny i ok. 100 kawalerów.
Domy wybudowane kosztem zakładów były ich własnością i
one rozdzielały mieszkania w zależności od zajmowanego stanowiska. Zakłady
wykonywały też remonty mieszkań. Ponadto przydzielały deputaty na opał
potrzebny do ich ogrzewania.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 21. Typowa komórka gospodarcza z osiedla urzędniczego, 1925 (1986)

|
Na identycznych zasadach przydzielano mieszkania urzędnikom
nadleśnictwa, które także należało do Tow. Zakładów Starachowickich.
W osiedlu przy ul. Bohaterów Westerplatte (d. Francuska) w 4 domach
dwurodzinnych z pokojami sublokatorskimi w poddaszu, mieszkało ok. 50
osób.
Mała Kolonia Urzędnicza w Starachowicach jest jednym z
najwcześniejszych w Polsce osiedli, w których została zrealizowana idea
miasta-grodu. Warszawski jej odpowiednik - Żoliborz Oficerski rozpoczęto
budować w 1922 r. a Żoliborz Urzędniczy w 1923 r. Jest ona doskonałym
przykładem umiejętnego połączenia idei miasta-ogrodu o swobodnym, naturalnym
układzie przestrzennym z dworkową formą uniwersalnego, bliźniaczego
domu dla urzędnika. Osiedle to ze względu na swój pionierski charakter,
jak też zachowany dotąd pierwotny układ przestrzenny i w dużym stopniu
zabudowę, stanowi najcenniejsze, pod względem historycznym i formalnym
osiedle mieszkalne Starachowic.
Równie wartościowe są obie kolonie robotnicze: "Przy
domach koksowych" i "Nad drugim kamieniołomem". Mają
one swobodny układ przestrzenny. Domy o formach zmonumentalizowanych
dworów usytuowano wśród ogrodowej zieleni. Kolonie zapewne także autorstwa
Jana Borowskiego, otrzymały malowniczy wyraz przestrzenny, w którym
można odczytać intencję zatarcia różnicy między osiedlem robotniczym
a urzędniczym.
Na południowym stoku wzgórza, poniżej nowych zakładów
Starachowickich oraz osiedla tzw. "domów koksowych" wytyczono
dwie ulice równoległe do stoku: Robotniczą i Widok, spięte u wschodniego
krańca prostopadłą do nich ulicą Fabryczną. Przy ulicach tych wybudowano
w latach 1922-1924 16 zróżnicowanych kubaturowo murowanych domów robotniczych
nawiązujących swą architekturą do stylu dworkowego. Ich bryły wykazują
duże podobieństwo do konkursowego projektu H. Stifelmana. Projekty domów
robotniczych miały kilka wariantów. Do dziś zachowały się poszczególne
rysunki projektowe domów tego osiedla, wśród nich i takie, które nie
zostały zrealizowane.
Domy usytuowane kalenicowo, stanęły w rzędzie w odstępach
17 m jeden od drugiego po północnej stronie ul. Robotniczej oraz zachodniego
odcinka ul. Widok dwa po południowej stronie ul. Robotniczej oraz trzy
zwrócone kalenicą do uliczki Fabrycznej i Stawowej. Osiedle otrzymało
nazwę "Kolonii robotniczej przy domach koksowych".
Analiza planu sytuacyjnego kolonii nasuwa przypuszczenie,
iż projektowane osiedle miało składać się z większej ilości domów; trzy
dalsze budynki mogły stanąć po południowej stronie ul. Robotniczej,
kilka - po południowej stronie ulicy Widok. Być może uznano jednak,
że dużo korzystniejsze jest zwracanie domów elewacją frontową na południe,
a więc stawianie ich po północnej strome ulicy. Może dlatego kolejnych
siedem domów osiedla zwanego "Nad drugim kamieniołomem" zlokalizowano
po północnej stronie biegnącej równolegle po stoku ulicy Mickiewicza.
Te domy ustawiono w rzędzie w odstępach co 19 m.
|
| 

Ryc. 22. Rzut przyziemia domu dwuelementowego w "Kolonii robotniczej
przy domach koksowych", 1923, obecnie ul. Robotnicza i Widok.
A - kuchnia, B - pokój, C - komórka, D - spiżarka;

|
Na zabudowę obu osiedli składały się parterowe z mieszkalnymi,
poddaszami i piętrowe domy jedno- dwu- lub trójsegmentowe (ryc. 22-25).
Elementy te powielono dowolną ilość razy i w dowolnych zestawieniach,
gdyż każdy z nich miał kilka wariantów. Każdy segment miał wymiary 10
x 13 m i trójosiową elewację frontową. Przez jego środek przebiegała
dwumetrowej szerokości sień przechodnia z wyjściem na podwórze. Po obu
stronach sieni, w trakcie frontowym ulokowano pokoje zaś w trakcie tylnym
kuchnie lub trzy słabo doświetlone komórko-piwnice i sanitariaty. Ten
drugi wariant występował zwykle w domach piętrowych, w tylnym trakcie
wkopanym mocniej w zbocze, na którym stały domy, umieszczano piwnice.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 23. Dwuelementowe domy "Kolonii robotniczej przy domach koksowych"
z 1923 r. (ul. Widok 8 i 10) (1986)

|
Na terenie obu osiedli powstały 23 domy. Ogółem mieszkań
dwuizbowych, na które składał się pokój z kuchnią i spiżarnią o pow.
ok. 37 m² wybudowano 180, mieszkań jednoizbowych o pow. ok.
18,5 m² - 38, a tzw. mieszkań kawalerskich, które stanowił
pokoik o pow. 10 m² na poddaszu - 84. Oba osiedla dawały
dach nad głową 300 rodzinom robotników a więc prawdopodobnie zamieszkiwane
były przez ok. 1100 osób.
|
| 

Ryc. 24. Rzut przyziemia domu dwuelementowego w "Kolonii robotniczej
nad drugim kamieniołomem", z lat 1922-1924,
A - kuchnia, B - pokój, C - spiżarka

|
Wokół domów znajdowały się niewielkie ogródki, ponadto
wydzielono małe działki pod warzywniki. Do każdego mieszkania należała
też komórka na opal. Komórki takie zlokalizowano po kilka w specjalnie
dla tych osiedli zaprojektowanych budynkach gospodarczych. Część takiego
budyneczku ogrzewana piecem mieściła sanitariaty oraz dwie łazienki
dla mieszkańców danego domu. Obecnie domy tych osiedli posiadają wodociągi
i kanalizację zaś z powierzchni dawnych piwnic-komórek i spiżarek wydzielone
zostały małe pomieszczenia na sanitariaty.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 25. Dwuelementowy dom "Kolonii robotniczej nad drugim kamieniołomem",
z lat 1922-1924, obecnie ul. Mickiewicza (1986)

|
Kolejne osiedle zakładowe powstało na początku lat trzydziestych
na terenach za kościołem. W latach 1923-1924 Starachowice otrzymały
własny kościół drewniany, w stylu zakopiańskim zbudowany według projektu
Jana Borowskiego. Wokół kościoła położonego po wschodniej stronie ulicy
Radomskiej powstało kilka drewnianych domów dla urzędników, natomiast
od 1932 r. rozpoczęto budowę nowej kolonii urzędniczej, która z racji
twej lokalizacji nazwana została "Kolonią przykościelną".
Osiedle składające się obecnie z 28 domów bliźniaczych, usytuowanych
symetrycznie na działkach o pow. 1156 m² pomiędzy pięcioma
równoległymi do siebie ulicami realizowano w kilku etapach. W latach
1932-1934 wybudowano 9 drewnianych domów w zachodnim krańcu osiedla.
Pięć kolejnych domów o prawie identycznym układzie wnętrz i bryle ale
murowanych stanęło w latach 1938-1939. Następnych 6 domów tego typu
wybudowano już po wojnie, w 1948 r. W latach 1960-1965 kontynuowano
ten typ zabudowy przy dwóch ulicach wschodniego krańca osiedla.
|
| 

Ryc. 26. Rzut przyziemia drewnianego domu bliźniaczego kolonii urzędniczej
"Przykościelna", z lat 1932-1934.
A - kuchnia, B - pokój, C - służbówka, D - spiżarka, E - łazienka, F
- wc, G - weranda, H - sionka, I - klatka schodowa do mieszkania na
poddaszu

|
Domki ustawione były w rzędzie, przy wewnętrznych granicach
parcel, w oddaleniu ok. 10 m od północnej granicy działek. Elewacjami
ogrodowymi zwrócone były na południe i od tej strony okalały je ogródki,
elewacja tylna zwrócona na północ wychodziła na niewielkie podwórze,
na którym mieścił się budynek gospodarczy oraz wewnętrzna droga wiodąca
od ulicy do domu.
Układ mieszkania w domku drewnianym i murowanym był identyczny.
Składało się ono z dwóch pokoi w trakcie południowym oraz kuchni, sanitariatu
i łazienki, w trakcie północnym (ryc. 26). Wejście ze szczytu poprzedzał
niewielki ganek, z którym sąsiadowała przeszklona weranda. Powierzchnia
mieszkania wynosiła ok. 60 m² bez werandy. Na poddaszu mieściły się
dwa pokoje kawalerskie - w domach drewnianych, lub jedno dwuizbowe mieszkanie
- w domach murowanych. Domy były skanalizowane, miały wodociąg i prąd
elektryczny. W formie brył utrzymano jeszcze uproszczony styl dworkowy
(ryc. 27).
|
|


Fot. K. Kowalska
Ryc. 27. Drewniany dom bliźniaczy kolonii urzędniczej "Przykościelna"
wybudowany w latach 1932-1934 (1986)

|
Do 1939 r. osiedle składało się z 14 domów bliźniaczych,
z których 9 zamieszkiwało 18 rodzin i 18 kawalerów a pozostałe 5 domków
15 rodzin. Ponadto do osiedla należały 3 jednorodzinne drewniane domki
dla dyrektorów, składające się z 3 pokoi, kuchni, łazienki, wc i spiżarki
o powierzchni ok. 102 m².
Kolejnym przejawem pomocy pracownikom przy zdobyciu własnego
mieszkania była budowa przez zakład osiedla tanich domków dla robotników.
Warunki spłaty kosztów działek i budowy były bardzo dogodne. Inicjatorem
budowy tego osiedla był inż. Czesław Klamer prezes Rady Nadzorczej Tow.
Zakładów Starachowickich, od jego też nazwiska wzięło ono swą nazwę.
Osią "Klarnerowa" stała się obecna ulica Partyzantów,
będąca przedłużeniem do zachodniej granicy Starachowic ulicy Dr Anki
[obecnie Konstytucji 3 Maja - pryp. MB], prowadzącej od bramy
nowych zakładów. Budowę kolonii realizowano w dwóch fazach. Do 1936
r. wybudowano 40 bliźniaczych drewnianych domów parterowych usytuowanych
symetrycznie w wolnostojącej zabudowie po obu stronach ulicy. Powierzchnia
przypadającej na l rodzinę połowy domku wynosiła 42 m², a
więc zgodna była z założeniami Towarzystwa Osiedli Robotniczych patronującego
akcji budowy tanich mieszkań dla robotników.
|
| 

Ryc. 28. Rzut przyziemia domku robotniczego, bliźniaczego w osiedlu
"Klarnerowo", ok. 1936 r.
A - sianka z klatką schodową na poddasze, B - kuchnia, C - polkój z
alkową, D - wc

|
Od 1936 r. na terenie Klamerowa zaczęto wznosić obok drewnianych
domki murowane, które rozplanowaniem i bryłą bardzo nieznacznie różniły
się od drewnianych. Do 1939 r. wybudowano 55 domów, które przekazano
110 rodzinom robotników. Domki usytuowano na działkach, w .odległości
ok. 10 m od ulicy. Ściana wewnętrzna pośrodku domku stała na granicy
sąsiednich działek tak, że każde mieszkanie miało osobne wejście i wjazd
na swoją parcelę. Domy orientowano według stron świata. Układ wnętrz
był dwutraktowy. W trakcie południowym zawsze lokalizowano pokój z alkową,
w trakcie północnym kuchnię i sionkę ze schodami do pokoiku na poddasze
(ryc. 28). Proste bryły budynków nakrytych dwuspadowym dachem szybko
uległy urozmaiceniu po rozbudowie poddaszy oraz dostawieniu werand i
przedsionków w elewacjach bocznych (ryc. 29).
W latach trzydziestych w okolicy osiedla "Majówka"
wybudowano kolonię składającą się z 10 murowanych piętrowych domów ośmiorodzinnych
zwaną "Młyny". Domy te były ustawione po pięć po obu stronach
ulicy 9-go Maja. Obecnie w miejscu tym wznosi się duże osiedle mieszkaniowe
i ani jeden dom osiedla "Młyny" nie zachował się. Zamieszkiwali
je podobno górnicy kopalni Majówka. Jedynym śladem istnienia tej kolonii
jest fotografia z 1935 r., zamieszczona w monografii Starachowic M.
Adamczyka i S. Pastuszki [37].
Ostatnim akordem budownictwa mieszkaniowego przedwojennych
Starachowic było rozpoczęcie budowy wielorodzinnych domów mieszkalnych
w ramach akcji propagowanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
|
| 

Fot. K. Kowalska
Ryc. 29. Domek robotniczy osiedla "Klarnerowo", ok. 1936 r.
(1986)
|
Akcja budownictwa ZUS dotarła do Starachowic pod koniec
lat trzydziestych. Zamierzano wybudować tu małe osiedle mieszkaniowe
składające się z 4 bloków, z mieszkaniami przeznaczonymi dla rodzin
urzędniczych.
Osiedle ZUS zlokalizowano po północnej stronie skręcającej
nieco w kierunku południowo-wschodnim ulicy Dr Anki [obecnie
Konstytucji 3 Maja - przyp. MB], przy zbiegu z ulicą Partyzantów.
Projekty domów, z których jeden zawierał mieszkania jednoizbowe dla
kawalerów, jeden - mieszkania czteropokojowe i dwa - mieszkania trzypoikojowe,
wykonał architekt Juliusz Puterman z Warszawy.
Przed wybuchem II wojny światowej zbudowano tylko l dom
dwupiętrowy z dwunastoma mieszkaniami, trzypokojowymi o powierzchni
ok. 85 m²; dom całkowicie skanalizowany, z wodociągiem i
centralnym ogrzewaniem. Pod pozostałe domy założono do 1939 r. tylko
fundamenty. Budowę osiedla dokończyli Niemcy do ok. 1944 r., ale już
według własnych projektów, gdyż stojące tu do dziś bloki nie odpowiadają
tym, które zaprojektował J. Puterman. Pomiędzy domami zarezerwowano
duże przestrzenie na planowaną niską zieleń wewnątrzblokową i place
zabaw dla dzieci na obrzeżach terenu osiedla miały być zlokalizowane
garaże.
|
|
Podsumowując rozważania na temat rozwoju przestrzennego
Starachowic, warto podkreślić, iż czynnikiem miastotwórczym był zakład
przemysłowy. Kolejne fazy rozwoju zakładów Starachowickich, poprzez
towarzyszące im obiekty mieszkalne i użyteczności publicznej, wpływały
na kształtowanie się układów przestrzennych w najbliższym ich otoczeniu.
Jednocześnie pojawiająca się zabudowa mieszkalna reprezentuje typowe
dla danego okresu tendencje i style w budownictwie zakładowym. Zgromadzone
na niewielkim obszarze Starachowic przykłady tej zabudowy są materialnym
zapisem historii, historii kultury materialnej i socjologii tego miasta.
|
|
Przypisy:
[1] L. Szaraniec, Osady
i osiedla Katowic, Katowice 1983;
J. Ziembiński, Kolonia urzędnicza Ligota
pod Katowicami, "Kwart. Architektury i Urbanistyki",
t. XXVIII. 1983, z. 3;
W. Ostrowski, Świetna karta z dziejów planowania
w Polsce, Warszawa 1949;
I. Popławska, Architektura przemysłowa
Łodzi, Warszawa 1973;
J. Kubiak. T. Szyburska, Urbanistyka i architektura
Żyrardowa - jej wartości i problemy konserwatorskie, "Kwart.
Architektury i Urbanistyki". t. XXIX, 1984, z. 1/2;
W. Ostrowski, Budownictwo Przemysłowe Zagłębia
Staropolskiego w okresie Królestwa Kongresowego, "Prace
Instytutu Urbanistyki iArchitektury", 1951, z. 2;
K. Dumała, Przemiany przestrzenne miast
i rozwój osiedli przemysłowych w Królestwie Polskim w latach 1831-1869,
Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1974.
[2] Autorami dokumentacji historyczno-architektonicznych
opracowanych w Pracowni Konserwacji Zabytków są: Teresa Szyburska (Księży
Młyn), Eleonora Bergman i Anna Kiriczok (Nikiszowiec), Eleonora Bergman
i Leszek Kudłowski (Giszowiec), Janusz Kubiak (Klemensów), Ewa Wartalska
(Marki), Ewa Wartalska, Ewa Pustota-Kozłowska (Jeziorna), Z. Lentowicz
(Białogon), Adam Penkala, Elżbieta Hryniak (Samsonów i Bobrza), Leszek
Adamczyk (Doły Biskupie).
[3] J. Pazdur, Starachowice
- osiedla i zakłady do 1939 r., "Studia z dziejów górnictwa
i hutnictwa", t. 13, Warszawą 1968.
[4] W. Kalinowski, Budowa
zakładów starachowickich w latach 1836-41 w świetle analizy materiałów
kartograficznych, "Kw. HKM" r. XIX, 1971, nr 1.
[5] M. Adamczyk, S. Pastuszko,
Starachowice - zarys dziejów, Warszawa
1984. Autorzy podają informacje błędne, niejednokrotnie sprzeczne (np.
historia tartaku Bugaj), mylą daty, nazwiska, fakty; do źródeł odnoszą
się bezkrytycznie. Pomylone są podpisy pod zdjęciami, nie jest podane
ich pochodzenie, indeksy są niepełne itd. Warto dodać, iż książkę wydaną
przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą dotował Urząd Miejski, który jut
w latach siedemdziesiątych zebrał z zamiarem opublikowania monografii
miasta, szereg artykułów dotyczących Starachowic, m.in.: J. Pazdura,
W. Kalinowskiego, S. Witkowskiego i A. Pawelca, Materiały te w starachowickim
Urzędzie Miejskim rzekomo zaginęły, powołują się na nie jednak autorzy
wspomnianej monografii.
[6] J. Pazdur, op. cit., s.
91.
[7] Tamże.
[8] W. Kalinowski, op. cit.,
ryc. 9.
[9] Tamże, s. 74.
[10] J. Pazdur. op. cit., s.97
[11] Tamże.
[12] Archiwum Państwowe w Kielcach
(dalej AP Kielce), Zakłady Starachowickie, sygn. 24, pismo z dn. 29/11
IX/X 1836 r.
[13] Tamże, pismo Banku Polskiego
do Naczelnika Górniczego z dn. 26/27 III/IV 1841 r.
[14] Archiwum Państwowe w Radomiu,
"Plan szczegółowy gruntów zająć się mających pod nowe Zakłady Fabryczne
na rzece Kamiennej w Michałowie i Starachowicach, rys. Kossecki 1838";
Zarząd Dóbr Państwowych, gubernia radomska, sygn. 923.
[15] AP Kielce, Zakłady Starachowickie,
sygn. 24, pismo z dnia 10 VI 1838 r.
[16] Tamże.
[17] Tamże.
[18] Tamże, pismo z dn. 6 III
1841 r.
[19] Tamże.
[20] Tamże.
[21] J. Pazdur, Początki
planowania w polskim przemyśle górniczo-hutniczym, "Studia
z dziejów górnictwa i hutnictwa", t. XI, Wrocław 1967, s. 226.
[22] E. Krygier, T. Ruszczyńska,
Katalog zabytków budownictwa przemysłowego
w Polsce, t. II, Woj. kieleckie, Warszawa 1958.
[23] J. Pazdur, Starachowice...,
s. 102.
[24] Archiwum Główne Akt Dawnych
w Warszawie, Komisja Rządowa Przychodów i Skarbu, sygn. 2476. k. 237
i n.
[25] Tamże.
[26] J. Pazdur, op. cit, s.
113.
[27] Tamże, s. 111.
[28] Tamże, s. 115.
[29] S. Rogowski, "Historia
Zakładów Starachowickich", mps b.d. w zbiorach Biura Dokumentacji
Zabytków w Kielcach.
[30] "Przegląd Techniczny",
1920, nr 10, l. 52.
[31] Budowa
domów dla urzędników państwowych w województwach wschodnich,
Warszawa 1925.
[32] "Architekt",
1923, z. 3, s. 26-27.
[33] Projekt konkursowy M.
Weinfelda zachował śle w zbiorach Muzeum PTTK w Starachowicach.
[34] S. Łoza, Architekci
i budowniczowie w Polsce, Warszawa 1954. s. 293.
[35] Charakterystyka poszczególnych
typów zamieszczona została w studium urbanistyczno-architektonicznyrn
"Osiedla mieazkaniowe w Starachowicach", w części katalogowej
opracowanej przez Małgorzata Rozbicką.
[36] "Architekt",
1923, z. 3, s. 27.
[37] M. Adamczyk, S. Pastuszko,
op. cit.
|
|
|
|