Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, nr 4, 1987 r.

 

Ewa Pustoła-Kozłowska
(Warszawa)

Zakładowe osiedla mieszkaniowe w Starachowicach w latach 1818-1945

 

Artykuł jest skrótem części historycznej studium urbanistyczno-architektonicznego Starachowic opracowanego przez autorkę waz z mgr inż.. arch. Małgorzata Rozbicką na zamówienie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Kielcach.


I. Wstęp

Literatura podejmująca zagadnienia związane z urbanistyką i architekturą osiedli robotniczych XIX i XX wieku jest bardzo uboga. Szerszych opracowań doczekały się niektóre osiedla na Śląsku, zaś z terenu dawnego Królestwa Polskiego ośrodki przemysłu włókienniczego oraz kilka innych [1]. W ostatnim dziesięcioleciu z inicjatywy Wojewódzkich Konserwatorów Zabytków powstało szereg opracowań dokumentacyjnych, w których obok informacji historycznych zawarte są wnikliwe analizy architektury budynków oraz układów przestrzennych osiedli. Dokumentacje takie (pozostające niestety tylko w maszynopisie w zbiorach Biur Dokumentacji Zabytków) opracowano dla osady Księży Młyn w Łodzi oraz osiedli: Giszowiec i Nikiszowiec w Katowicach, Klemensów w woj. zamojskim, Marki i Jeziorna - w woj. warszawskim. Dla terenu woj. kieleckiego powstały dokumentacje zakładów i osiedli w Białogonie, Samsonowie, Bobrzy i Dołach Biskupich - Witulinie [2]. Starachowickie osiedla mieszkaniowe nie były dotąd tematem osobnego opracowania.

W dotychczasowej literaturze dzieje Starachowic, z uwzględnieniem problemów budownictwa fabrycznego, w tym także osiedli mieszkaniowych najpełniej przedstawił Jan Pazdur [3]. Układ przestrzenny zakładów w Starachowicach do 1841 r. analizował Wojciech Kalinowski [4]. Wszystkie późniejsze publikacje dotyczące Starachowic do problematyki osiedli mieszkaniowych nie wniosły nic nowego. Uwaga ta dotyczy również wydanej w 1984 roku monografii miasta, opracowanej niestarannie, pełnej błędów i nieścisłości [5].

Zamiarem moim jest odtworzenie na podstawie zachowanych archiwaliów, przekazów ikonograficznych i analizy istniejącej zabudowy, historii rozwoju przestrzennego Starachowic - ukształtowania się ich obecnego krajobrazu. Rozwój ten można podzielić najogólniej na 3 fazy, ściśle związane z historią starachowickiego przemysłu metalowego.

 


Ryc. 1. Starachowice - układ przestrzenny zakładowych osiedli robotniczych z lat 1818-1945
1 - wody; 2 - drogi; 3 - linie kolejowe; 4 - granice zakładów przemysłowych;
5 - granice osiedli obecnie istniejących; 6 - granice osiedli obecnie nieistniejących;
7 - budynki mieszkalne;
8 - zabudowa sprzed 1843 r.; 9 - zabudowa z lat 1843-1914;10 - zabudowa z lat 1914-1945;
11 - kościół; 12 - kopalnia Herkules

I - zakłady hutnicze projektowane przez S. Staszica; II - "Zakłady dolne";
III - "Zakłady górne"; IV - tartak Bugaj;
V - osiedle Banku Polskiego; VI - domy bliźniacze urzędnicze i dyrektorskie z końca XIX w.;
VII - osiedle "Na sztolni";VIII - osiedle "Bugaj"; IX - osiedle "Marteny";
X - "Domy walcownicze"; XI - "Domy koksowe"; XII - osiedle "Majówka";
XIII - "Mała koloinia urzędnicza"; XIV - Osiedle "Przy nadleśnictwie";
XV - kolonia robotnicza "Przy domach koksowych";
XVI - kolonia robotnicza "Nad drugim kamieniołomem";
XVII - kolonia "Przykościelna"; XVIII - osiedle "Młyny";
XIX - osiedle "Klarnerowo"; XX - osiedle ZUS.

 

II. Okres I (lata 1818-1842)

Po wykupieniu przez rząd Królestwa Polskiego i przejęciu pod zarząd zakładów górniczych i hutniczych w dolinie rzeki Kamiennej, zaczęto realizować powstały z inicjatywy Stanisława Staszica plan wybudowania wzdłuż tej rzeki szeregu zakładów hutniczych i przerobu surówki tworzących tzw. "ciągły zakład fabryk żelaznych". Starachowice położone w środkowym punkcie owego układu miały spełnić rolęjego centrum. Tu kończyć się miał cykl produkcji surówki a zaczynać cykl wytwarzania półwyrobów metalowych. Istotną przeszkodą w rozwoju zakładów były trudności w uzyskaniu dostatecznej liczby robotników. J. Pazdur pisze: "Przy zagęszczeniu 7,7 osób na 1 dom przemysł rządowy nie mógł liczyć na więcej niż jednego robotnika z każdego domu [...] Na tej podstawie dochodzimy do wniosku, że jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji mających na celu budowę "ciągłego zakładu" nad Kamienną wyczerpane zostały możliwości werbunku sił roboczych w miejscowościach uprzemysłowionych [...]. W szczególności same Starachowice, które przy wielkim piecu i odlewni musiały zatrudniać 16 osób, przy walcowni co najmniej 12 a w cegielni i tartaku łącznie z kopalnią gliny, co najmniej 6 osób, posiadały niedobór zawodowych robotników" [6]. Dla zachęcenia ludności do osiedlania się na terenach zamierzonych inwestycji przemysłowych nadawano osiedlom ulgi w postaci zwolnienia od kwaterunków wojskowych. Górników i hutników nie obowiązywała służba wojskowa. Osiedleńcy mieli pierwszeństwo do wszelkiego rodzaju dzierżaw realności i dochodów ekonomicznych. Otrzymywali bezpłatnie po morgu gruntu i budulec z lasów rządowych. Mogli korzystać ze stawów, łąk, pastwisk i użytków leśnych [7].

Inwestycje rozpoczęto od rozbudowy stawu na Kamiennej, który stanowił centralny element układu przestrzennego osady Starachowice. Staw spiętrzony był groblą z trzema śluzami (ryc. 2). Przy upuście południowym stał wielki piec oraz młyn, przy śluzie środkowej zlokalizowano tartak, upust przy północnym krańcu grobli służył wybudowanej tu w 1822 r. walcowni.

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 2. Fragment "Planu szczegółowego gruntów zajętych na Zakłady Fabryk Żelaznych..." 1840 r. Archiwum Państwowe w Radomiu, Zarząd Dóbr Państwowych, Gubernia Radomska, sygn. 313. Na planie widoczna lokalizacja obiektów fabrycznych przy trzech upustach grobli wybudowanych przez S. Staszica (wielki piec, tartak, walcownia) oraz tworzące się po północno-zachodniej stronie stawu zakłady wraz zosiedlem domków dla pracowników.

 

Na południowym brzegu stawu, na zachód od grobli, znajdował się folwark starachowicki, którego trzy budynki gospodarcze i jeden mieszkalny zgrupowane były z trzech stron prostokątnego majdanu. Na zachód od folwarku wzdłuż traktu przebiegającego równolegle do rzeki ze wschodu na zachód, rozlokowane były drewniane przeważnie domy wsi Starachowice, która jak twierdzi W. Kalinowski, od początku swego istnienia musiała być związana z zakładem przemysłowym, na co wskazuje rozplanowanie gruntów tej wsi oraz niewielka powierzchnia poszczególnych pól wynosząca przeciętnie 4 morgi [8].

Po drugiej stronie stawu fabrycznego droga wiodąca po grobli trafiała na nieregularny plac, przy którym znajdowało się kilka niewielkich budynków, wśród których rozmiarami i planem w formie litery T wyróżniał się obiekt, który być może był zajazdem [9]. Sama osada w 1825 r. liczyła 26 domów i 174 mieszkańców [10].

Rozwój Starachowic jako ośrodka górniczo-hutniczego nastąpił dopiero po przejęciu przez administrację Banku Polskiego wszystkich zakładów rządowych. Służba górnicza wcielona została w Banku do Dyrekcji Handlu. Jej przewodniczącym był Henryk Łubieński. Utworzono tzw. Wydział Górniczy, którego kierownictwo powierzono wytrawnemu specjaliście Fryderykowi Lempe. W latach 1833-1835 opracował on wraz z Filipem Girardem plan unowocześnienia i rozbudowy "zakładów ciągłych" nad Kamienną. Plan ten zakładał rozbiórkę ówczesnych zakładów starachowickich, przebudowę oraz powiększenie stawu i budowę nowych zakładów na skarpie na północnym brzegu stawu i rzeki, gdzie miały stanąć trzy wielkie piece oraz towarzysząca im zabudowa fabryczna i mieszkaniowa.

Cały ten plan został konsekwentnie zrealizowany w latach 1836-1842 a inwestycja ta oddziałała decydująco na układ przestrzenny Starachowic. Duże zmiany w krajobrazie osady wprowadziły wykonane wówczas prace hydrotechniczne. Grobla została podwyższona i przedłużona o 110 m w kierunku północnym (osiągnęła 400 m), kilkakrotnie powiększono też powierzchnię stawu, wytyczono nowy kanał o długości 2,6 km [zlikwidowano wówczas staw w Wierzbniku - przyp. MB] wyprowadzony z północno-wschodniego krańca stawu. Na terenie zakładu wielkopiecowego kanał był przykryty sklepieniem (na długości ok. 500 m), dalej skręcał ku południowi i łączył się przed stawem w Michałowie [również wówczas przebudowanym i powiększonym -przyp. MB] z naturalnym korytem rzeki Kamiennej. Po obu stronach kanału fabrycznego biegły drogi dla koni ciągnących spławiane ładunki. Po środku grobli, pomiędzy dawnym tartakiem i walcownią, urządzono główny upust. Funkcjonował on do I wojny światowej.

Nowy zakład hutniczy usytuowany został po północnej stronie rzeki Kamiennej, ok. 200 m na wschód od grobli nad nowym kanałem roboczym. Do 1853 r. na otoczonym murem terenie zakładu stało 10 budynków. Natomiast wzdłuż ulicy prowadzącej do huty od strony zachodniej znalazły lokalizację domki osiedla mieszkaniowego dla pracowników zakładu.

Plan Lempego przewidywał zatrudnienie przy obsłudze huty 72 górników i węglarzy oraz 280 pomocników, m.in. 152 fornali z zaprzęgiem. Załoga huty w raz z administracją miała liczyć 50 osób. Nowy obiekt miał w sumie dać pracę ok. 400 ludziom, z których trzecia część powinna być związana na stałe z zakładem pracy jako wyłącznym lub podstawowym miejscem zarobkowania [11]. Zawiadowca nowych zakładów Jan Łęski, doceniając ten warunek, budował domy dla pracowników jednocześnie z zabudowaniami huty. Jeszcze we wrześnieu 1836 r. sprawa ilości i jakości domów dla robotników nie była rozstrzygnięta. Łęski otrzymał od Inspektora Zakładów Górniczych Okręgu Wschodniego pisemne zlecenie następującej treści: "Domy mieszkalne dla robotników przy Zakładzie Wielkich Pieców Star. Bank chce mieć wykonane z drzewa i na taki sposób, żeby je z czasem robotnikom odsprzedawać można było za zwróceniem kosztów budowy ratami z zarobków. Zechce przeto W. Pan przedstawić plan takiego domu najoszczędniej urządzonego oraz plan sytuacyjny wskazujący, w którym miejscu domy te stawiać W. Pan zamierzasz" [12].

Łęski sporządził i przesłał do Naczelnika Zakładów Górniczych plan osady mieszkalnej składającej się z 26 "domków fabrykanckich". "Oprócz domków dla fabrykantów uważam za nieodzowną potrzebę postawienie przynajmniej dwóch domów większych na podobieństwo w Sielpi egzystujących dla pomieszczenia officjalistów oraz znaczniejszych majstrów, bez których w tutejszym zakładzie obyć się nie można". Łęski zaprojektował domy murowane. Koszt budowy każdego z nich wynosił ok. 1500 zł. Miały być ustawione szczytami do drogi "a to z powodu, że z boku domu wypada podwórze i z tego wchód do sieni, obok podwórza i z tyłu można będzie mieć ogródki, które każdy z fabrykantów urządzić powinien" [13].

Budowa domków została zlecona przedsiębiorcy Franciszkowi Schrammowi, który następnie został zatrudniony przy budowie wielkich pieców. Na planie z 1838 r. widnieje po obu stronach głównej drogi prowadzącej z grobli do zakładu, osiem małych domków [14]. Cztery z nich ustawione były szczytami do drogi, tak jak to Łęski zaplanował.

W połowie 1838 r. "zawiadowca nowych budowli" w Starachowicach otrzymał pismo wstrzymujące akcję budowania domków, które według opinii Banku Polskiego były zbyt drogie. "Przy budowie domków mieszkalnych dla górników i hutników przyjęty został przez Bank ten system żeby domki te z czasem robotnikom odsprzedać rozkładając zapłatę ich wartości na umiarkowane raty. Cel ten nie może być osiągnięty jeśli domki drogo kosztować będą" [15].

W związku z tym przesłano plan innego domku, drewnianego i polecenie "ażeby oprócz domków dotąd postawionych żaden już tego rodzaju dom przy nowym zakładzie stawiany nie był, lecz żeby podług załączonego planu w miejscach na budowę domów mieszkalnych oznaczonych postawić w roku bieżącym sztuk sześć. Na budowę jednego takiego domu przeznacza Bank fundusz zp. 1000" [16]. Jednakże Łęski był przeciwny stawianiu domów drewnianych i słał pisma, w których przekonywał, iż domy murowane są trwalsze, nie ulegają zbyt łatwo pożarom, "na koniec porządek i lepszy widok dają", czyli podnoszą estetykę osiedla [17]. Zawiadowcy udało się przekonać zwierzchników i do końca 1839 r. polecony przez Bank przedsiębiorca Łapiński wybudował 6 domków murowanych. Tak więc pod koniec tego roku przy zakładzie starachowickim znajdowało się 17 domków fabrykanckich oraz "jeden dom urzędowy, który zaliczyć należy za domków 3", czyli zrealizowano jakby 20 obiektów [18].

W 1841 r. Łęski otrzymał kolejne polecenie uzupełnienia zabudowy mieszkalnej osiedla do planowanej liczby 36 [19]. Prawdopodobnie dla tej grupy domów Łęski wypożyczył plany od zawiadowcy zakładów w pobliskim Michałowie. Zachował się krótki list zawiadowcy z Michałowa z 17 kwietnia 1841, w którym czytamy: "przesyłam w załączeniu dwa egzemplarze planów na domki fabrykanckie podług których przy tutejszym Zakładzie [...] budowano" [20].

Ile ostatecznie wybudowano domów mieszkalnych trudno ustalić z całą pewnością. Wykaz domów fabrykanckich z 1841 r. wymienia nadal tylko 17 obiektów, natomiast tabela do "Protokołu spisanego z Panem Koniar przy modyfikacji kontraktu" zatytułowana "Stan Zespołu Zakładów Starachowickich w 1842 r.", wymienia w Starachowicach 1 dom administracyjny, 4-dla urzędników, 3-dla majstrów i 18 domów dla robotników [21]. Tak więc istniało też w 1842 r. w osiedlu starachowickim siedem większych domów mieszkalnych dla pracowników zakładu. Być może bryłą, formą elewacji i układem wnętrz naśladowały domy wielorodzinne, jakie wcześniej wybudowano dla załogi zakładów metalowych w Sielpi. Niestety lokalizacja tych większych obiektów w Starachowicach jest nie znana.

W obecnych Starachowicach zachowały się tylko dwa obiekty osiedla mieszkaniowego wybudowanego przez zawiadowcę Łęskiego: domek robotniczy przy ul. Sportowej 18 i dom administracyjno-mieszkalny na wzgórzu nad zakładami - obecnie muzeum PTTK.

 


Ryc. 3. Rzut przyziemia domku robotniczego przy ul. Sportowej 18.
A - stancja, B - komora, C - sionka, D - pomieszczenie gospodarcze

 

Murowany z kamienia domek przy ul. Sportowej 18 składa się z trzech pomieszczeń mieszkalnych o łącznej powierzchni 36,5 m² i z pomieszczenia gospodarczego (być może wtórnego) o powierzchni 15 m² dobudowanego do elewacji tylnej (ryc. 3). Pomieszczeniem zasadniczym jest dogrzewana piecem kuchennym izba, tzw. "stancja" o dwóch oknach: jednym mniejszym w elewacji tylnej i większym, trójskrzydłowym, w elewacji bocznej. Do przeciwnej elewacji bocznej dostawiona jest niewielka komora doświetlona wąskimi, zamkniętymi półkoliście okienkami (obecnie zamurowane). Drzwi poprzedza niewielka sionka. Dachy pierwotnie pobite gontem, dwuspadowe, przekrywają: osobny izbę wraz z komorą i osobny sionkę. Elewacje są tynkowane i gładkie. Jedyną ich ozdobą charakterystyczną dla domów osiedli tamtych lat jest półokrągłe okienko w szczycie domu albo sionki obwiedzione grubą opaską przechodzącą nieco poniżej, ujmującego otwór od dołu, gzymsu podokiennego (ryc. 4). Identyczne domki zachowały się jeszcze w osiedlu Banku Polskiego w Brodach Iłżeckich [22].

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 4. Domek robotniczy przy ul. Sportowej 18 (1986)

 

Już w 1837 r. Bank Polski polecił Łęskiemu aby ze względów przeciwpożarowych, przeciwpowodziowych i estetycznych na groblach, wzdłuż kanałów, przed domami i wokół zakładów posadził drzewa i krzewy. Według raportu złożonego przez zawiadowcę latem 1839 r. przyjęło się nad kanałem 445 a między zabudowaniami 197 drzew owocowych, akacji i kasztanów. Na większą skalę zabrano się do sadzenia drzew dopiero w 1841 r., powierzając to zadanie Izaakowi Wertheimerowi jako przedsiębiorcy. Do końca 1842 r. zasadził on 9 186 sztuk drzew dzikich, 96 akacjowych i owocowych a ponadto 122 110 sztuk wierzbiny [23].

Musiało istnieć jakieś zarządzenie Banku Polskiego dotyczące estetyki zakładów i osiedli wydane i zrealizowane do 1840 r. W wykazie kosztów z tegoż roku dotyczącym zakładów w Starachowicach, Michałowie, Brodach i Nietulisku pozycja VI obejmuje: "upiększanie zakładu jako to: bariery, zegar, pomnik, ogrodzenia, obsadzenie drzewkami" [24]. W Starachowicach koszt tych robót wyniósł 17 600 zł, więc był bardzo znaczny. W tym czasie koszt budowy domu urzędowego murowanego ze stajnią i wozownią wynosił 38 700 zł [25].
Wspomniana pozycja kosztorysu może wskazywać, że dotyczył on końcowego etapu budowy zakładów bankowych, w którym zadbano o zieleń i małą architekturę oraz elementy porządkujące układy komunikacyjne i przestrzenne. Zastosowanie takich samych elementów dekoracyjnych w różnych miejscowościach nadawało tworzonym zespołom przemysłowym charakterystyczny, wyróżniający wygląd. Miały stać się one wizytówką i reklamą wzorcowych zakładów zarządzanych przez Bank Polski.

Osiedla przy zakładach hutniczych budowane w pierwszej połowie XIX wieku rozwijały się bądź z wcześniejszych osad wiejskich (Parszów, Wąchock, Brody Iłżeckie, Michałów), bądź też jak Białogon, Nietulisko, Bobrza lokowane były "na surowym korzeniu" i wówczas otrzymywały interesujące układy przestrzenne, nawiązujące do rozwiązań klasycystycznych.

Nowe zakłady w Starachowicach i osiedle przy nich budowane w latach 1836-1842 zostały usytuowane w nowo wybranym, słabo uprzednio zainwestowanym terenie. Jednakże osiedle starachowickie limitowane układem wodnym i topografią terenu nie mogło otrzymać tak wyszukanej kompozycji przestrzennej jak Białogon czy Nietulisko. Miało tu miejsce ścisłe powiązanie przestrzenne terenów pracy, tj. zakładów, z osiedlem mieszkalnym, które w postaci małych domków jednorodzinnych usytuowano wzdłuż głównej arterii komunikacyjnej założenia - drogi prowadzącej do zakładów. Część zabudowań zaczęto wznosić na wzgórzach otaczających zakłady. To zgrupowanie domów mieszkalnych w najbliższym otoczeniu huty i stawu jest wyrazem nadrzędnej roli tych ostatnich w życiu zgromadzonej dla obsługi zakładów społeczności.

III. Okres II (lata 1843-1914)


Akcji inwestycyjnej Banku Polskiego zawdzięczają Starachowice wykształcenie układu przestrennego, który prawdopodobnie w niezmienionej formie trwał do roku 1870, do momentu sprzedaży zakładów na licytacji. Istotne zmiany zaczęły następować po nabyciu przedsiębiorstwa przez Antoniego Fraenkla i utworzone przez niego Towarzystwo Akcyjne Zakładów Starachowickich. Dyrekcja miała siedzibę początkowo w Klimkiewiczowie [zakłady ostrowieckie - przyp. MB], od 1877 r. w Nietulisku, a ok. 1900 r. przeniesiona została do nowo wybudowanego budynku w Starachowicach.

Inwestycje rozpoczęto już w 1870 r.: m.in. przyjęto do pracy 120 robotników, głównie górników. Wybudowano dla nich barak mieszkalny przy kopalni Elżbieta w Tychowie i dwa domy dwurodzinne przy kopalniach Herkules i Henryk [26]. Obiekty te położone były na wzgórzach poza obrębem dotychczasowego osiedla robotniczego przy zakładach. W samym osiedlu do 1875 r. wybudowano nie więcej niż 1 dom. Pochodząca z tego okresu tabela "Obraz zabudowań i urządzeń produkcyjnych" w pozycji domy mieszkalne w Starachowicach wymienia ich 27 (w 1842 r. było ich już 26) [27].

W 1875 r. w celu zwiększenia produkcji i obniżenia jej kosztów rozpoczęto modernizację zakładów. Wobec konieczności zwiększenia załogi baczną uwagę zwrócono na budownictwo mieszkaniowe. Największym przedsięwzięciem była budowa kolonii składającej się z 14 domów dwurodzinnych (bliźniaczych?) przy kopalni Herkules. W ciągu roku ukończono 8 z nich, przydzielając do każdego po 2 morgi gruntu [28].

Kopalnia Herkules znajdowała się na terenie obecnego Domu Towarowego, przy skrzyżowaniu ul. Krywki i Krzosa [dawniej tzw. Pedet, dziś "Panorama" - przyp. MB]. Ulica Krywki stanowiła główną drogę komunikującą kopalnię z zakładami i zapewne przy niej zlokalizowano wymienioną kolonię domów przeznaczonych prawdopodobnie przede wszystkim dla rodzin personelu technicznego i urzędników. Po zachodniej stronie ul. Krywki zachowały się do dziś murowane parterowe domy, które być może wchodziły w skład tego osiedla (ryc. 5).

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 5. Domy bliźniacze z 1875 r. przy ul. Krywki (1986)

 

Segment stanowiący jedno mieszkanie o powierzchni 78 m² składał się z dwóch pokoi, kuchni w trakcie tylnym oraz sieni czy hallu, przez który wchodziło się do kuchni i pokoju. Być może pomieszczenie to miało jeszcze jakieś wewnętrzne podziały. Trudno obecnie wskazać z całą pewnością pierwotne wejście do mieszkań. Jedno z nich mogło znajdować się w skrajnej osi elewacji frontowej - drugie, tzw. kuchenne, usytuowane było w szczycie. Wejścia w elewacji frontowej, tych kalenicowo ustawionych do ulicy domów poprzedzone były drewnianymi gankami przekrytymi dwuspadowymi daszkami.

Być może w późnych latach dwudziestych XX w., gdy dla grupy urzędników zakładów starachowickich wybudowano nowe osiedle o wyższym standardzie, domy przy ul. Krywki oddano w użytkowanie mniej znacznym oficjalistom, po uprzednim podzieleniu na cztery samodzielne mieszkania o zróżnicowanej powierzchni: dwa od strony ulicy miały powierzchnię ok. 35,5 m², dwa w trakcie tylnym - ok. 42 m². W okresie międzywojennym zamieszkiwali je ludzie związani z obsługą dyrekcji zakładów, m.in. zarządca stajni "służbowej" zlokalizowanej po przeciwnej stronie ulicy. Przez krótki okres w jednym z domów znajdowały się biura. Do domów należały duże działki wykorzystywane na ogródki, w których ustawione były też niewielkie komórki gospodarcze.

W tym samym czasie w dolnym biegu ul. Krywki, po jej wschodniej stronie, na wzgórzu ponad zakładem wybudowano niewielki budynek szpitala, nieodzowny dla Starachowic po likwidacji rządowego lazaretu w Wąchocku.

Kolejna duża akcja inwestycyjna przypadła na lata 1897-1901 i związana była z modernizacją i rozbudową zakładów, które przestawiono na paliwo mineralne, wprowadzając maszyny parowe, uruchamiając jednocześnie stalownię martenowską i walcownię. W 1897 r. zakład uzyskał też oświetlenie elektryczne. Wybudowano wieżę ciśnień; w budynkach fabrycznych i mieszkalnych pojawiły się wodociągi. Nieopodal grobli i upustu, po północnej stronie stawu wzniesiono duży budynek łaźni dla robotników, uruchomiono też stołówkę dla pracowników zakładów.

Około 1903 r. zakłady wybudowały i wzięły na siebie koszt utrzymania dwuklasowej szkoły fabrycznej, która znajdowała się obok zakładu w piętrowym murowanym budynku przy ul. Hutniczej. Oprócz sal klasowych mieścił on zapewne mieszkania dla nauczycieli. W latach międzywojennych, gdy szkołę zakładową przeniesiono do nowych zakładów, w budynku tym mieściła się resursa dla urzędników.

Jeszcze w 1897 r. na wzgórzu po północnej stronie zakładów postawiono murowany budynek szpitala na 11 łóżek, którego koszty utrzymania ponosiła fabryka.

Wówczas też przy głównej drodze dawnego osiedla robotniczego w pobliżu zakładów po stronie południowej ulicy, wybudowano dwa piętowe, murowane domy mieszkalne dla pracowników huty. Domy te o bryłach i elewacjach charakterystycznych dla budownictwa przemysłowego końca XIX w. to budynki stojące przy obecnej ulicy Hutniczej nr 8 i 10; trzeci identyczny wybudowano przy ul. Krywki 9 (ryc. 6, 7).

Wszystkie trzy domy o identycznych rzutach i elewacjach mieściły na każdej kondygnacji po dwa duże, 104,5 m² powierzchni liczące, mieszkania, przeznaczone zapewne dla kadry dyrektorsko-inżynierskiej zakładów. W ówczesnych Starachowicach były to najokazalsze domy o największych i najbardziej luksusowych mieszkaniach dorównujących standardem lokalom w kamienicach miejskich. Dom miał dwie klatki schodowe -frontową i kuchenną -umieszczone pośrodku budynku. W trakcie frontowym zlokalizowane zostały dwa pokoje (pow. 28,5 m² i 17,5 m²), w trakcie tylnym kuchnia ze spiżarnią i pokój (pow. 28,5 m²), w korytarzu naprzeciw tzw. kuchennej klatki schodowej mieściły się jeszcze dwie komórki. Domy były tak ustawione, aby trakty frontowe zorientowane były w kierunku południowym, dlatego przy ul. Hutniczej domy te zostały jakby odwrócone tyłem do ulicy, na którą wychodzą trakty kuchenne. Frontem do ulicy stoi natomiast dom przy ul. Krywki.

Tynkowane elewacje domów, skomponowane zostały symetrycznie, w osiach środkowych ryzalitowo wysunięto klatki schodowe, narożniki podkreślono lizenami. Podziały horyzontalne stanowiły proste gzymsy kordonowe i wieńczące. Otwory okienne o wykroju prostokątnym pozbawione były dekoracji. Budynki przykryto dachami dwuspadowymi o niewielkim spadku. Ryzality przekryto dwuspadowymi daszkami o kalenicy prostopadłej do kalenicy dachu zasadniczego.

Ponieważ domy te nie były podpiwniczone w podwórzach znajdowały się murowane budynki gospodarcze mieszczące komórki na opał.

 


Ryc. 6. Rzut przyziemia domu dla dyrektorów z ok. 1897 r. przy ul. Krywki 9 i Hutniczej 8.
A - główna klatka schodowa, B - kuchenna klatka schodowa, C - kuchnia, D - pokój, E - komórka, F - łazienka

 

W 1902 r. zakłady starachowickie zatrudniały 676 osób stałej załogi, nie licząc administracji. W odróżnieniu od czasów, gdy zakładami zarządzał Bank Polski, kiedy to położono nacisk na zapewnianie mieszkań robotnikom, podczas rozbudowy i modernizacji fabryki w końcu XIX w. budowano przede wszystkim duże mieszkania dla grupy specjalistów niezbędnych dla produkcji i wyższych urzędników. W latach 1870-1902 wybudowano 12 mieszkań dla najwyższej kadry dyrektorsko-inżynierskiej huty, 36 mieszkań dla urzędników i fachowców przy kopalniach, a tylko jeden bliżej nie określony barak dla niewykwalifikowanych robotników przy kopalni Elżbieta.

Robotnicy niewykwalifikowani zamieszkiwali wcześniej wybudowane osiedle robotnicze Banku Polskiego, rekrutowali się z ludności okolicznych osad i wsi a częściowo zapewne najmowali izby w domach prywatnych w Starachowicach (tych było bardzo niewiele) i Wierzbniku.

Zachowane w Starachowicach zabytki budownictwa przemysłowego końca XIX wieku i początku XX (obiekty przemysłowe, domy mieszkalne) reprezentują stosowany w całej Europie typ budownictwa murowanego o skromnej bryle, przekrytej dachami dwuspadowymi, przeważnie nie tynkowanych elewacjach zdobionych mniej lub bardziej bogatym detalem wypracowanym z cegły. Wyraz tej architektury miał nawiązywać do form historycznych -średniowiecznych twierdz i zamków. Często też sięgano po zdobnictwo Renesansu. Tego typu wystrój nadawano przeważnie obiektom o charakterze utylitarnym: szpitalom, urządzeniom komunalnym, koszarom, obiektom przemysłowym i związanemu z nimi budownictwu mieszkaniowemu, które w swych najprostszych odmianach przybierało formy zbliżone do koszar.

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 7. Widok elewacja tylnej domu dla dyrektorów przy ul. Krywki 9 (1986)

 

IV. Okres III (lata 1914-1945)


Choć w roku 1914, w początku I wojny światowej Zakłady Starachowickie przechodziły z rąk do rąk walczących na ich terenie wojsk), nie doznały jednak uszkodzeń. W sierpniu 1915 r. zostały zajęte przez Austriaków i pod ich okupacją pozostały do listopada 1918 r. Początkowo okupanci masowo wywozili surowce i gotowe fabrykaty, lecz stopniowo zaniechali tego, gdyż powstał projekt wykorzystania tej jedynej w okolicy nie zniszczonej huty, jako jednostki produkcyjnej. Warunki wojenne nie pozwoliły na uruchomienia całej huty; brakowało koksu dla wielkiego pieca i ferromanganu dla pieców martenowskich. Uruchomiono jedynie kopalnie rudy i piece prażakowe. Rudę prażoną wywożono do Zagłębia Dąbrowskiego [29].

Trzy lata zarządu Austriaków pozostawiły na terenie miasta trwałe ślady w postaci budynków mieszkalnych, wybudowanych niedaleko kopalń, które miały dostarczać wspomnianej rudy. W latach 1915-1916, w pobliżu kopalni Herkules, w najbliższym sąsiedztwie sztolni górniczych na wzgórzu przy ul. Krywki powstało małe osiedle dla administracji i urzędników kopalni, zwane "Na sztolni". Składały się nań 4 parterowe domy z "pruskiego muru" o niewybrednej barakowej bryle. Każdy z tych ustawionych w rzędzie, szczytem do ul. Krywki budynków mieścił 4 jednakowe dwupokojowe mieszkania z kuchnią i wbudowaną w korpus budynku przeszkloną werandą. Wejście do mieszkania poprzedzone było wysuniętą ryzalitowo przed lico ściany sionką i spiżarką. Spiżarki te później zamieniono na wc. Powierzchnia jednego mieszkania wynosiła ok. 60 m² (ryc. 8).

 


Ryc. 8. Rzut przyziemia domu dla urzędników z ok. 1917 r. w osiedlu "Na sztolni" przy ul. Krywki.
A - przedsionek z komórką, B - kuchnia, C - pokój, D - weranda

 

Elewacje były nietynkowane, z widoczną konstrukcją ryglową wypełnioną cegłą na podmurówce licowanej kamieniem polnym. Wejścia do sionek znajdowały się po bokach dłuższych ścian domów. Na narożach usytuowano werandy o konstrukcji drewnianej (ryc. 9). Budynki otoczone były małymi ogródkami przydomowymi, zachowanymi do dziś. Nieopodal domów mieszkalnych po stronie zachodniej stały cztery murowane komórki gospodarcze, użytkowane przez mieszkańców opisywanych domów.

W 1917 r. wybudowano kilka drewnianych baraków wielorodzinnych przy kopalni Majówka i na Bugaju. Dwa prawdopodobnie dwunastorodzinne baraki, ustawione szeregiem i szczytowo do drogi, obecnej ul. Dzierżyńskiego, dały początek zrealizowanemu w latach 1921-1922 osiedlu "Majówka", które do 1925 r. składało się już z pięciu takich baraków i kilku mniejszych domów drewnianych.

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 9. Jeden z domów dla urzędników z osiedla "Na sztolni" (1986)

 

Przy drodze do "czarczyńskiego smugu", prostopadle wybiegającej od ul. Tychowskiej na zachód, zbudowano dla potrzeb górników kolonię mieszkaniową, zwaną "Bugaj". Do 1921 r. po obu stronach wspomnianej drogi stanowiącej oś osiedla znajdowały się 4 baraki wielorodzinne oraz 8 domów jednorodzinnych dla dyrektora i urzędników. Zabudowania te wzniesione zostały przez Austriaków i dały początek istniejącemu tu do dziś osiedlu "Bugaj", rozbudowanemu następnie dla pomieszczenia pracowników zlokalizowanego nieopodal tartaku i zakładów drzewnych (w 1929 r. zatrudniały 440 osób).

Około 1925 r. wybudowano pięć wielorodzinnych baraków dla robotników po południowej stronie ulicy Bugaj, stanowiącej oś osiedla i prowadzącej wprost do tartaku oraz dwa czworaki dla urzędników w miejscu dwóch domków urzędniczych. Wszystkim tym obiektom mieszkalnym towarzyszyła mniej uporządkowana zabudowa gospodarcza i małe przydomowe ogródki. W ostatniej fazie rozbudowy osiedla powstały cztery usytuowane symetrycznie po obu stronach ulicy baraki, przeznaczone dla 12 rodzin i towarzyszące im komórki.

Analiza rzutów domów w kolonii "Bugaj" pozwala na wyodrębnienie sześciu wariantów tego budownictwa. Dwa typy, to domy przeznaczone dla kadry inżynieryjnej i administracji. Najwyższy standard mieszkaniowy reprezentowały domki jednorodzinne o powierzchni ok. 125 m², składające się z 3 pokoi, kuchni, hallu, sionki i spiżarki. W trakcie frontowym mieściły się dwa pokoje, przedzielone hallem, do którego wchodziło się głównym wejściem frontowym poprzez dostawiony w osi elewacji ganek - werandę. Trakt tylny mieścił kuchnię, pokój jadalny oraz spiżarkę i sionkę, przez którą było wyjście na podwórze. Obecnie domki te użytkowane są jako dwurodzinne.

Drugim typem mieszkań, dla niższych urzędników, były baraki czterorodzinne, zbudowane z czterech identycznych segmentów składających się z sionki, kuchni i pokoju oraz spiżarni o pow. ok. 42 m² każde.

Dla robotniczych rodzin przeinaczonych było 6 baraków szesnastorodzinnych, 6 baraków dwunastorodzinnych i jeden dwudziestorodzinny zgrupowanych po południowej stronie ulicy Bugaj. Układy jednoizbowych mieszkań rozwiązano w czterech wariantach. Każda z izb miała osobne, nie krępujące, poprzedzone małą przybudówką lub werandą, prowadzące do małej sionki wejście (ryc. 10). Domy nie miały kanalizacji a woda była doprowadzona wodociągiem do kilku publicznych pomp stojących przy ulicy.



Ryc. 10. Rzut przyziemia baraku szesnastorodzinnego z ok. 1925 r. w osiedlu "Bugaj".
A - przedsionek, B - izba

 

Te parterowe, drewniane, przekryte dwuspadowymi dachami domy nawiązywały bryłą do opisanych wyżej czworaków. Były znacznie dłuższe a ich elewacje poprzedzały werandy i przybudówki po 3 lub 4 przy każdej elewacji (ryc. 11).

Podjęta w 1920 r. decyzja o budowie w Starachowicach fabryki broni i amunicji wywołała żywiołowy ruch budowlany. Wytyczono tereny pod nowe zakłady, ok. 1,5 km powyżej starych, na skarpie na zachód od drogi prowadzącej do Tychowa i Iłży. W związku z tym wzrosło znaczenie wspomnianej drogi, która stała się główną arterią komunikacyjną pomiędzy zakładami starymi zwanymi też "dolnymi" i nowymi - "górnymi".

Wokół terenów wyznaczonych pod budowę nowych zakładów i znacznie od nich wcześniej, powstały osiedla koszar robotniczych, składające się z grup wielorodzinnych baraków, murowanych i drewnianych. W latach 1920-1921 powstały
trzy osiedla, których nazwy potoczne wiązały się z zawodem robotników zamieszkujących te domy.

Po stronie północnej nowych zakładów, przy drodze prowadzącej do kopalni rudy "Perłowa" (ul. Bema) powstało otoczone lasami, zabudowane gęsto i bezładnie osiedle "Marteny" (błędnie zwane "Martynami") dla pracowników obsługujących piece martenowskie w stalowni. Osiedle to dzisiaj nie istnieje, gdyż tereny jego dawno już zostały zaanektowane przez rozwijające się zakłady. Składało się ono z grup parterowych, wąskich i długich baraków, krytych dwuspadowymi dachami. Wokół nich znajdowały się małe, ogrodzone płotkami ogródki niewielkie szopki, komórki i ustępy.



Fot. K. Kowalska
Ryc. 11. Jeden z baraków robotniczych szesnastorodzinnych w osiedlu "Bugaj" (1986)

 

O budowie i konstrukcji a także wyposażeniu domów w sprzęty dają wyobrażenie dwa zachowane w zbiorach Ekomuzeum w Starachowicach plany baraków, sporządzone prawdopodobnie dla potrzeb tego osiedla.

Od ok. 1919 r. przy Fabryce Broni i Amunicji istniał Wydział Budowlany, zajmujący się budową obiektów fabrycznych i domów mieszkalnych. Przy wydziale tym istniało Biuro Budowlane, zwane Biurem Architektonicznym. Kierownikiem tego biura i autorem większości projektów był architekt Jan Borowski. Na niektórych projektach podpisywał się też Jan Rechnio. Jego projektu jest właśnie "Barak na 12 rodzin i 20 ludzi - kawalerów", który postawiono w osiedlu "Marteny". Barak ten miał 12 identycznych izb o pow. 18 m², wyposażonych w trzony kuchenne. Wejście do każdego "mieszkania" prowadziło przeć małą sionkę przybudowaną do elewacji domu. Obok sionki znajdowało się małe pomieszczenie spiżarni. Izby takie przydzielała fabryka robotnikom bez względu na wielkość rodziny, jaką każdy z nich posiadał. Dwudziestu robotników kawalerów zamieszkiwało w izbie o pow. 40 m², doświetlonej dwoma oknami, ogrzewanej piecem (bez kuchni do gotowania), do której wejście prowadziło przez małą sionkę ze szczytu.

Wzdłuż 8 m długości ściany znajdowało się 10 piętrowych łóżek (każde szerokości 80 cm). Po przeciwnej stronie pod ścianą stały dwie długie ławy i stół. Średnio na jednego robotnika w takiej wspólnej izbie przypadało 2 m² powierzchni mieszkalnej. Baraki te nie były wyposażone ani w bieżącą wodę, ani w kanalizację, ani też - do 1927 r. - w prąd elektryczny. Ich mieszkańcy posiadali w osobnych budynkach gospodarczych niewielkie komórki na opał i zapasy. Nieco dalej od domów mieszkalnych lokowano zbiorowe sanitariaty.

Drugi zachowany projekt baraku przedstawia coś w rodzaju hotelu o pow. 300 m² dla 120 robotników niewykwalifikowanych i 2 majstrów (ryc. 12). Dla robotników przewidziano 4 identyczne izby o pow. 50 m², dla majstrów jedną o pow. 25 m². Wyposażenie izb, z których każda miała osobne wejście bezpośrednio z zewnątrz nie poprzedzone nawet sionką, było takie samo jak w pierwszym z opisywanych baraków. Tego typu koszary stawiano prawdopodobnie też na innych starachowickich osiedlach ("Bugaj" i "Majówka").

 


Ryc. 12. Projekt baraku na "120 robotników kawalerów i 2 majstrów" z 1920 r.
A - pokoje dla majstrów z wejściem przez wspólną sionkę (B), C - izby przeznaczone dla 24 robotników wyposażone w piętrowe prycze (a), stół (b), ławy c), kuchnie (d), C1 - izby przeznaczone dla 12 robotników

 

Od strony południowej z zakładami górnymi sąsiadowały tzw. "domy walcownicze" - przeznaczone dla pracowników walcowni. To małe, bo składające się tylko z 4 parterowych murowanych wielorodzinnych domów osiedle znane jest tylko z fotografii i planów archiwalnych. Być może w jednym z tych domów, po przeróbce, mieszczą się obecnie warsztaty zawodowej szkoły przyfabrycznej.

Kolejnym osiedlem robotniczym, istniejącym do II wojny światowej, które ustąpiło miejsca współczesnej zabudowie mieszkaniowej były tzw. "domy koksownicze" lub "koksowe" dla robotników obsługujących piece koksownicze w zakładach, zlokalizowane u stóp skalistej skarpy otaczającej od południa zakłady górne. Dziewięć drewnianych domów bliźniaczych i dziewięć większych, także drewnianych domów wielorodzinnych stawiono w szeregu, kalenicowo po obu stronach drogi, która stanowiła oś osiedla. Poza rejestracją układu przestrzennego na planach z lat 1921, 1925 i późniejszych, nie odnaleziono żadnych innych przekazów, które pozwoliłyby na bliższą charakterystykę tego osiedla.

Decyzja o budowie w Starachowicach nowoczesnych zakładów mechanicznych oraz dużej fabryki broni i amunicji pociągała za sobą konieczność zatrudnienia licznych inżynierów-specjalistów, urzędników, robotników. Planowane zwiększenie załogi fabryki o ludzi spoza Starachowic zmuszało Towarzystwo Zakładów Starachowickich do rozwinięcia budownictwa mieszkaniowego. Jednocześnie Starachowickie Zakłady pragnęły zaznaczyć swój udział w szeroko propagowanej po I wojnie światowej akcji planowego budownictwa mieszkaniowego, zapewniającego wszystkim grupom społecznym mieszkania zdrowe i funkcjonalne. Prekursorem tej idei na gruncie polskim było towarzystwo "Polska Sztuka Stosowana", które w 1912 r. wspólnie z Delegacją Architektów Polskich, zorganizowało wystawę "Architektura Wnętrz w Otoczenia Ogrodowym". Wystawa była efektem działalności architektów i artystów, poszukujących odrębnego wyrazu polskiej architektury i wnętrza z uwzględnieniem istniejącego rozwarstwienia społeczeństwa. Wśród pięciu prezentowanych typów budynków znalazły się również domki przeznaczone dla rodzin robotniczo-rzemieślniczych i chłopskich. Urządzenie wnętrz w domu robotnika projektu Franciszka Mączyńskiego było u nas zupełną nowością.

Wystawa ta miała pionierskie znaczenie dla propagowania idei zakładanych w Europie Zachodniej miast-ogrodów. Problem zaprojektowania domku dla robotników - pomysł w Polsce zresztą nie nowy, jeśli przypomnieć sobie domki dla fabrykantów w osiedlach Staszicowskich i Banku Polskiego - odrodził się ponownie w 1920 r., kiedy to na łamach pism budowlanych ogłoszony został przez Radę Okręgową Polskich Związków Zawodowych i Koło Architektów konkurs na projekty domów w podmiejskiej kolonii robotniczej [30]. Czternastu architektów opracowało 33 projekty typowych domów dla urzędników różnych funkcji i stopni służbowych. O wielkości domku jaki mógł zajmować dany urzędnik, decydował jego stopień służbowy a nie wielkość rodziny. Projekty te - uznane za wzorcowe - jak też schematy kompozycji osiedli, dzielące się zasadniczo na układy symetryczne, osiowe jakby klasycystyczne i swobodne, malownicze, uwzględniające warunki topograficzne - zostały opublikowane w broszurze wydanej w 1925 r. przez Ministerstwo Robót Publicznych [31].

Domkom urzędniczym i domom dla starostów, ba nawet szkołom i przedszkolom architekci nadali formę nawiązującą do staropolskiego dworu. Styl dworkowy, który miał stać się symbolem stylu narodowego występował w bardzo licznych odmianach. Repertuar formalny tych obiektów czerpał z motywów polskiego renesansu, baroku i klasycyzmu stanisławowskiego. Ten typ zabudowy - realizowany przeważnie w formie tzw. "domu bliźniaczego" o dwóch identycznych mieszkaniach, miał stać się uniwersalną formą zaspokojenia głodu mieszkaniowego wśród ludności niskouposażonej. Starachowickie Zakłady również ogłosiły konkurs na kolonię mieszkaniową z podziałem na typy domów robotniczych i urzędniczych. Warunki konkursu przewidywały, że uczestnicy zaprojektują na terenie skarpy pomiędzy stawem i zakładem górnym:
"A. Budynki użyteczności publicznej; 1) kościół, 2) ochronki, 3) 2 szkoły każda dla 400 dzieci, 4) klub robotniczy z salą teatralną, 5) łaźnię i kąpiele, 6) sklep spożywczy z piekarnią, 7) hotel fabryczny z klubem inżynierskim.
B. Domy mieszkalne dla administracji fabrycznej; l) l dom piętrowy o 8 pokojach, 2) l parterowy o 6 pokojach, 3) 6 domów piętrowych bliźniaczych po 2 mieszkania 5-pokojowe, 10 domów po 4 mieszkania 3-pokojowe, 8 domów po 8 mieszkań 2-pokojowych, przy domach ogródki użytkowe.
C. Domy robotnicze szeregowe z ogródkami; l) dla 500 rodzin robotniczych bez sublokatora, 2) dla 300 rodzin z sublokatorami po 2 przy każdej rodzinie, ogródki użytkowe" [32].

Z warunków konkursu wynika, iż planowano wybudowanie 114 mieszkań o dużej powierzchni użytkowej dla kadry inżyniersko-urzędniczej oraz 800 mieszkań dla robotników. Jeżeli chodzi o wielkość i układ mieszkania dla robotników projektantowi pozostawiono wolną rękę, nie wyznaczając limitu powierzchni ani ilości pomieszczeń.

1 lipca 1920 r. na konkurs nadesłano 6 prac. Sędziami byli: z ramienia Zakładów Starachowickich dyr. inż. Stanisław Surzycki i architekt Tadeusz Neuman, z ramienia Koła Architektów - Czesław Przybylski, Gustaw Trzciński, Karol Jankowski. i Zdzisław Mączyński. Pierwszą nagrodę otrzymała praca nr 4, której autorem był arch. Henryk Stifelman, drugą - praca nr 2, arch. Marcina Weinfelda [33]; ponadto wyróżniono pracę nr 3, której autora nie podano.

" Architekt" z 1923 r. w zeszycie 3 zamieścił plan sytuacyjny i trzy rysunki szczegółowe nagrodzonego projektu (ryc. 13, 14). Henryk Stifelman był cenionym architektem. Od 1897 r. prowadził wraz ze Stanisławem Weissem biuro budowlane w Warszawie. Jego autorstwa było ok. 100 budowli na terenie całej Polski. Oprócz domów mieszkalnych budował szpitale, gmachy użyteczności publicznej, domy studenckie, budynki instytucji wychowawczych. Według jego projektu zrealizowano m.in. wielorodzinne osiedle tanich mieszkań przy ul. Ludwiki, na Woli w Warszawie [34].

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 13. Wyróżniony I nagrodą projekt konkursowy kolonii dla urzędników i robotników w Starachowicach wykonany przez Henryka Stifelmana w 1920 r.

 

Rozwiązanie urbanistyczne starachowickiej kolonii łączyło elementy osiowych barokowych założeń z rozwiązaniami uwzględniającymi .układy topograficzne. Na skarpie powyżej stawu zaplanowano trzy równoległe do stoku ulice poprzecinane prostopadłymi doń układami osiowo zakomponowanych budowli użyteczności publicznej i placów. Oś środkową osiedla miał stanowić plac nazwany rynkiem, który od strony wschodniej i zachodniej miał być ograniczony pierzeją szeregowo zestawionych domów parterowych z mieszkalnymi poddaszami. Od strony południowej rynek zamykał wieloskrzydłowy dom handlowy, a od strony północnej zabudowany w czworobok ratusz. Północne skrzydło ratusza zamykało jednocześnie plac, jaki utworzył usytuowany nieco powyżej piętrowy, z arkadowym ryzalitem, budynek Domu Ludowego, flankowany po obu stronach parterowymi czteroskrzydłowymi obiektami Muzeum i Klubu Robotniczego. Budynki te otoczone były parkiem o swobodnym układzie zieleni, w którym przy granicy wschodniej zaprojektowano dwa korty tenisowe.

Przy zachodniej granicy parku zlokalizowano kościół i plebanię. Pośrodku robotniczej części osiedla zaprojektowano na dużym placu szkolę i ochronkę oraz pomiędzy nimi duży plac sportowy i zabaw dla dzieci. Od strony zachodniej zamykały projektowane osiedle tereny cmentarza. Natomiast na obszarze na wschód od rynku, w pobliżu stawu zlokalizowano duży obiekt łaźni, poprzedzony skwerem i aleją. Wschodnią część osiedla zamkniętą ulicami o układzie półkolistym przeznaczono pod kolonię urzędniczą. Centralnym jej punktem miał być hotel fabryczny, połączony z klubem urzędniczym.

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 14. Fragment nagrodzonego projektu Henryka Sifelmana z 1920 r., centrum osady.
A - Dom Ludowy, B - klub robotniczy, C - muzeum robotnicze, D - urząd gminny - straż ogniowa, E - kooperatywa - sklep spożywczy, F -szkoła powszechna, G - plac footbolowy, H - ochronka

 

Same budynki na projekcie zestawiane być miały w pierzeje uliczne zabudowy szeregowej, zwartej; część to wolnostojące domy dwurodzinne. Domy miały stać we frontowych częściach działek w linii ulicy lub nieznacznie od niej oddalone. Na tyłach planowano ogródki.

Wspomniany zeszyt "Architekta" reprodukuje ponadto dwa projekty domów robotniczych - parterowego i piętrowego. Jedno mieszkanie stanowiło segment który można było łączyć w zależności od potrzeb albo po dwa stanowiące jakby lustrzane odbicie albo zestawiać szeregowo, tworząc całe pierzeje zwartej zabudowy.

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 15. Projekt kolonii urzędniczej w Starachowicach Jana Borowskiego, 1923 r.

 

Mieszkania według projektu H. Slifelmana miały prezentować nie spotykany w dotychczasowym budownictwie robotniczym wysoki standard wyposażenia i dużą powierzchnię. Jedno mieszkanie miało zajmować powierzchnię całkowitą ok. 40 m², na co składała, się duża kuchnia (16,5 m²), sypialnia (11,5 m²), ponadto wąska sień, schody na poddasze do pokoju sublokatorskiego, spiżarka oraz łazienka nazywana "zmywalnią" z wydzielonym pomieszczeniem wc. Projektant przewidywał zatem istnienie w osiedlu wodociągu i kanalizacji. Mieszkania w domach piętrowych rozwiązane były analogicznie; klatki schodowe do mieszkań na piętrze umieszczono w niewielkim ryzalicie bocznej elewacji, W ten sposób oba mieszkania posiadały oddzielne wejście.

 


Ryc. 16. Szkic projektowanego osiedla "Małej kolonu urzędniczej" oraz przyszłych budynków na terenie nowych "Zakładów Górnych" autorstwa Jana Borowskiego, według "Architekt", 1923, z. 3.

 

Projekty H. Stifelmana nawet na czasy entuzjazmu po odzyskaniu niepodległości i przed kryzysem były zbyt optymistyczne, wręcz utopijne. W tym samym czasie były budowane baraki dla robotników w osiedlach: "Marteny", "Bugaj" i "Majówka". Tym niemniej w formie zrealizowanych w latach 1921-1924 kolonii urzędniczej i robotniczej odczytać można pewne elementy układu przestrzennego, zaś w architekturze domów - rozwiązania, które zakładowe biuro projektów zaczerpnęło z projektu Henryka Stifelmana. Nagrodzony projekt nie wszedł bowiem w fazę realizacji. Do 1925 r. wybudowane zostały jednak w Starachowicach dwa duże i nowoczesne osiedla: urzędnicze i robotnicze. Autorem założenia urbanistycznego tych osiedli jak i większości budynków byt architekt Jan Borowski. Jego projektu były również wille dla dyrektora fabryki amunicji i dyrektora lasów, dla lekarzy przy szpitalu, drewniany kościół a także główne budynki; biurowe nowych zakładów. Na zachowanych w zbiorach Ekomuzeum w Starachowicach projektach niektórych obiektów podpisani są także inż. Jan Rechnio, K. Lipiński oraz trzeci projektant, którego nazwiska nie udało się odczytać. Jako pierwsze zrealizowano osiedle urzędnicze zlokalizowane po wschodniej stronie nowych zakładów, vis a vis planowanego głównego budynku administracji fabryki, na południowym zboczu wzgórza (ryc. 15, 16). Północną granicę stanowiła ulica zwana obecnie Dr Anki [dziś ul. Konstytucji 3 Maja - przyp. MB], zaś południową zalesiony wąwóz. Domy zostały rozplanowane wzdłuż ulic tworzących jakby trzy elipsowate okręgi. Swobodny układ ulic, położenie domów na oświetlonym słońcem zboczu nad wąwozem, nadawało osiedlu malowniczy wyraz a zaplanowana i zrealizowana bogata zieleń w postaci drzew i ogródków przydomowych nawiązywać miała do modnej wówczas idei miast ogrodów.

 


Ryc. 17. Zestawienie planów poszczególnych typów domów "Małej kolonii urzędniczej'' wykonane przez zakładowe Biuro Architektoniczne w Starachowicach w 1922 r.

 

Osiedle usytuowane na zboczu wokół ulic: Radomskiej (d. Tychowska), Dr Anki [dziś Konstytucji 3 Maja - przyp. MB], Poprzecznej i Krzosa zwane "Małą Kolonią Urzędniczą" do 1925 r. powiększone zostało o trzy domy przy Dr Anki ustawione w znacznym oddaleniu (za ul. Krywki.) oraz o 4 domy tworzące tzw. "osiedle przy Nadleśnictwie" zwane też "domami nadleśnictwa".

W domach dla starszych urzędników, których wybudowano tylko 5, mieszkanie na parterze o powierzchni ok. 102 m² składało się z 3 pokoi (gabinet, sypialny, jadalny), hallu, kuchni ze służbówką, łazienki, spiżarni i posiadało dwa wejścia - frontowe i kuchenne. Mieszkania urzędnicze w pozostałych domach składały się przeważnie z kuchnio-jadalni, sypialni, gabinetu, spiżarki i wc oraz niewielkiego hallu, w którym mieściły się schody do kawalerskiego pokoiku na poddaszu (ryc. 17). Funkcję pomieszczeń ustalano według zasady - sypialnia po stronie północnej lub wschodniej domu jadalnia - po południowej lub zachodniej. Nie istniała zatem zasada traktów frontowych lub tylnych domów; o układzie pomieszczeń decydowało ustawienie domu względem stron świata. Wszystkie domy osiedla, to domy tzw. "bliźniacze", składające się z dwóch identycznych mieszkań stanowiących jakby swe lustrzane odbicie. Zarówno rzuty domów, jak i ich elewacje cechowały przez to idealną osiowość i symetria (ryc. 18).

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 18. Drewniany dom bliźniaczy "Małej kolonii urzędniczej" przy ul. Dr Anki 8, z lat 1921-1934 (1986)

 

Malowniczość osiedla uzyskano poprzez zróżnicowanie wielkości domów, materiału, z którego były zbudowane i ich brył mino, iż rzuty wykazują duże podobieństwo i jak wspomniano posiadały ten sam program funkcjonalny. Wielkość mieszkań była znacznie zróżnicowana: najmniejsze miały powierzchnię 52 m², największe - 102 m².

Drugim elementem różnicującym domy był materiał, z którego zostały zbudowane; 13 domów było drewnianych i szalowanych, 19 - murowanych. Dachy były pokryte dachówką lub gontem. Najbardziej zróżnicowane były bryły budynków i ich elewacje (ryc. 19, 20). Podziały elewacji: były uzależnione od podziału wnętrz. Z tego układu wynikała też lokalizacja aneksów - drewnianych ozdobnych ganków poprzedzających wejścia do mieszkań usytuowanych przeważnie w elewacjach szczytowych, rzadziej we frontowych.

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 19. Zabudowa "Małej kolonii urzędniczej" domami bliźniaczymi przy ul. Poprzecznej, z lat 1921-1824 (1986)

 

Najbogatszą gamę rozwiązań zaprezentował Jan Borowski w formach dużych dachów. Zastosował dachy dwuspadowe z parą wystawek lub jedną dużą pośrodku i dachy naczółkowe ze zróżnicowanymi w ilości i formie mansardkami. Domy reprezentowały styl architektoniczny zwany dworkowym, który świadomie nawiązywał do form polskiego dworu. W osiedlu składającym się z 32 obiektów bardzo zróżnicowanym pod względem rzutów i brył wyróżnić można 9 typów domów [35].

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 20. Domki dla urzędników przy ul. Parkowej, z lat 1921-1924 (1986)

 

Budowę rozpoczęto w sierpniu 1920 r., od domów przy ul. Radomskiej. Do marca 1922 r. stało już 27 obiektów [36] i zapewne do końca roku wybudowano dalsze a także zlokalizowane po północnej stronie ul. Dr Anki 4 identyczne, murowane bliźniacze domy dla urzędników nadleśnictwa. Elementami postępu i nowoczesności nie stosowanymi dotąd w starachowickich osiedlach było skanalizowanie i założenie wodociągu w całej kolonii oraz jej elektryfikacja. Wokół każdego mieszkania znajdował się ogródek wielkości 400-500 m² z osobnym wejściem i podwórkiem mieszczącym komórki i drwalki (ryc. 21). Wspomniane budynki, gospodarcze wybudowane zostały także ściśle według projektów, których kilka opracowało biuro architektoniczne zakładów. Tam też powstały projekty zadrzewienia kolonii, bram, furtek i płotów oraz układy kompozycyjne ogródków. Niestety tych ostatnich elementów nie wprowadzono.

Kolonię składającą się z 5 domów czterorodzinnych i 27 dwurodzinnych z pokojami dla kawalerów zamieszkiwało ok. 470 osób - 74 rodziny i ok. 100 kawalerów.

Domy wybudowane kosztem zakładów były ich własnością i one rozdzielały mieszkania w zależności od zajmowanego stanowiska. Zakłady wykonywały też remonty mieszkań. Ponadto przydzielały deputaty na opał potrzebny do ich ogrzewania.

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 21. Typowa komórka gospodarcza z osiedla urzędniczego, 1925 (1986)

 

Na identycznych zasadach przydzielano mieszkania urzędnikom nadleśnictwa, które także należało do Tow. Zakładów Starachowickich. W osiedlu przy ul. Bohaterów Westerplatte (d. Francuska) w 4 domach dwurodzinnych z pokojami sublokatorskimi w poddaszu, mieszkało ok. 50 osób.

Mała Kolonia Urzędnicza w Starachowicach jest jednym z najwcześniejszych w Polsce osiedli, w których została zrealizowana idea miasta-grodu. Warszawski jej odpowiednik - Żoliborz Oficerski rozpoczęto budować w 1922 r. a Żoliborz Urzędniczy w 1923 r. Jest ona doskonałym przykładem umiejętnego połączenia idei miasta-ogrodu o swobodnym, naturalnym układzie przestrzennym z dworkową formą uniwersalnego, bliźniaczego domu dla urzędnika. Osiedle to ze względu na swój pionierski charakter, jak też zachowany dotąd pierwotny układ przestrzenny i w dużym stopniu zabudowę, stanowi najcenniejsze, pod względem historycznym i formalnym osiedle mieszkalne Starachowic.

Równie wartościowe są obie kolonie robotnicze: "Przy domach koksowych" i "Nad drugim kamieniołomem". Mają one swobodny układ przestrzenny. Domy o formach zmonumentalizowanych dworów usytuowano wśród ogrodowej zieleni. Kolonie zapewne także autorstwa Jana Borowskiego, otrzymały malowniczy wyraz przestrzenny, w którym można odczytać intencję zatarcia różnicy między osiedlem robotniczym a urzędniczym.

Na południowym stoku wzgórza, poniżej nowych zakładów Starachowickich oraz osiedla tzw. "domów koksowych" wytyczono dwie ulice równoległe do stoku: Robotniczą i Widok, spięte u wschodniego krańca prostopadłą do nich ulicą Fabryczną. Przy ulicach tych wybudowano w latach 1922-1924 16 zróżnicowanych kubaturowo murowanych domów robotniczych nawiązujących swą architekturą do stylu dworkowego. Ich bryły wykazują duże podobieństwo do konkursowego projektu H. Stifelmana. Projekty domów robotniczych miały kilka wariantów. Do dziś zachowały się poszczególne rysunki projektowe domów tego osiedla, wśród nich i takie, które nie zostały zrealizowane.

Domy usytuowane kalenicowo, stanęły w rzędzie w odstępach 17 m jeden od drugiego po północnej stronie ul. Robotniczej oraz zachodniego odcinka ul. Widok dwa po południowej stronie ul. Robotniczej oraz trzy zwrócone kalenicą do uliczki Fabrycznej i Stawowej. Osiedle otrzymało nazwę "Kolonii robotniczej przy domach koksowych".

Analiza planu sytuacyjnego kolonii nasuwa przypuszczenie, iż projektowane osiedle miało składać się z większej ilości domów; trzy dalsze budynki mogły stanąć po południowej stronie ul. Robotniczej, kilka - po południowej stronie ulicy Widok. Być może uznano jednak, że dużo korzystniejsze jest zwracanie domów elewacją frontową na południe, a więc stawianie ich po północnej strome ulicy. Może dlatego kolejnych siedem domów osiedla zwanego "Nad drugim kamieniołomem" zlokalizowano po północnej stronie biegnącej równolegle po stoku ulicy Mickiewicza. Te domy ustawiono w rzędzie w odstępach co 19 m.



Ryc. 22. Rzut przyziemia domu dwuelementowego w "Kolonii robotniczej przy domach koksowych", 1923, obecnie ul. Robotnicza i Widok.
A - kuchnia, B - pokój, C - komórka, D - spiżarka;

 

Na zabudowę obu osiedli składały się parterowe z mieszkalnymi, poddaszami i piętrowe domy jedno- dwu- lub trójsegmentowe (ryc. 22-25). Elementy te powielono dowolną ilość razy i w dowolnych zestawieniach, gdyż każdy z nich miał kilka wariantów. Każdy segment miał wymiary 10 x 13 m i trójosiową elewację frontową. Przez jego środek przebiegała dwumetrowej szerokości sień przechodnia z wyjściem na podwórze. Po obu stronach sieni, w trakcie frontowym ulokowano pokoje zaś w trakcie tylnym kuchnie lub trzy słabo doświetlone komórko-piwnice i sanitariaty. Ten drugi wariant występował zwykle w domach piętrowych, w tylnym trakcie wkopanym mocniej w zbocze, na którym stały domy, umieszczano piwnice.

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 23. Dwuelementowe domy "Kolonii robotniczej przy domach koksowych" z 1923 r. (ul. Widok 8 i 10) (1986)

 

Na terenie obu osiedli powstały 23 domy. Ogółem mieszkań dwuizbowych, na które składał się pokój z kuchnią i spiżarnią o pow. ok. 37 m² wybudowano 180, mieszkań jednoizbowych o pow. ok. 18,5 m² - 38, a tzw. mieszkań kawalerskich, które stanowił pokoik o pow. 10 m² na poddaszu - 84. Oba osiedla dawały dach nad głową 300 rodzinom robotników a więc prawdopodobnie zamieszkiwane były przez ok. 1100 osób.

 


Ryc. 24. Rzut przyziemia domu dwuelementowego w "Kolonii robotniczej nad drugim kamieniołomem", z lat 1922-1924,
A - kuchnia, B - pokój, C - spiżarka

 

Wokół domów znajdowały się niewielkie ogródki, ponadto wydzielono małe działki pod warzywniki. Do każdego mieszkania należała też komórka na opal. Komórki takie zlokalizowano po kilka w specjalnie dla tych osiedli zaprojektowanych budynkach gospodarczych. Część takiego budyneczku ogrzewana piecem mieściła sanitariaty oraz dwie łazienki dla mieszkańców danego domu. Obecnie domy tych osiedli posiadają wodociągi i kanalizację zaś z powierzchni dawnych piwnic-komórek i spiżarek wydzielone zostały małe pomieszczenia na sanitariaty.

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 25. Dwuelementowy dom "Kolonii robotniczej nad drugim kamieniołomem", z lat 1922-1924, obecnie ul. Mickiewicza (1986)

 

Kolejne osiedle zakładowe powstało na początku lat trzydziestych na terenach za kościołem. W latach 1923-1924 Starachowice otrzymały własny kościół drewniany, w stylu zakopiańskim zbudowany według projektu Jana Borowskiego. Wokół kościoła położonego po wschodniej stronie ulicy Radomskiej powstało kilka drewnianych domów dla urzędników, natomiast od 1932 r. rozpoczęto budowę nowej kolonii urzędniczej, która z racji twej lokalizacji nazwana została "Kolonią przykościelną". Osiedle składające się obecnie z 28 domów bliźniaczych, usytuowanych symetrycznie na działkach o pow. 1156 m² pomiędzy pięcioma równoległymi do siebie ulicami realizowano w kilku etapach. W latach 1932-1934 wybudowano 9 drewnianych domów w zachodnim krańcu osiedla. Pięć kolejnych domów o prawie identycznym układzie wnętrz i bryle ale murowanych stanęło w latach 1938-1939. Następnych 6 domów tego typu wybudowano już po wojnie, w 1948 r. W latach 1960-1965 kontynuowano ten typ zabudowy przy dwóch ulicach wschodniego krańca osiedla.

 


Ryc. 26. Rzut przyziemia drewnianego domu bliźniaczego kolonii urzędniczej "Przykościelna", z lat 1932-1934.
A - kuchnia, B - pokój, C - służbówka, D - spiżarka, E - łazienka, F - wc, G - weranda, H - sionka, I - klatka schodowa do mieszkania na poddaszu

 

Domki ustawione były w rzędzie, przy wewnętrznych granicach parcel, w oddaleniu ok. 10 m od północnej granicy działek. Elewacjami ogrodowymi zwrócone były na południe i od tej strony okalały je ogródki, elewacja tylna zwrócona na północ wychodziła na niewielkie podwórze, na którym mieścił się budynek gospodarczy oraz wewnętrzna droga wiodąca od ulicy do domu.

Układ mieszkania w domku drewnianym i murowanym był identyczny. Składało się ono z dwóch pokoi w trakcie południowym oraz kuchni, sanitariatu i łazienki, w trakcie północnym (ryc. 26). Wejście ze szczytu poprzedzał niewielki ganek, z którym sąsiadowała przeszklona weranda. Powierzchnia mieszkania wynosiła ok. 60 m² bez werandy. Na poddaszu mieściły się dwa pokoje kawalerskie - w domach drewnianych, lub jedno dwuizbowe mieszkanie - w domach murowanych. Domy były skanalizowane, miały wodociąg i prąd elektryczny. W formie brył utrzymano jeszcze uproszczony styl dworkowy (ryc. 27).

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 27. Drewniany dom bliźniaczy kolonii urzędniczej "Przykościelna" wybudowany w latach 1932-1934 (1986)

 

Do 1939 r. osiedle składało się z 14 domów bliźniaczych, z których 9 zamieszkiwało 18 rodzin i 18 kawalerów a pozostałe 5 domków 15 rodzin. Ponadto do osiedla należały 3 jednorodzinne drewniane domki dla dyrektorów, składające się z 3 pokoi, kuchni, łazienki, wc i spiżarki o powierzchni ok. 102 m².

Kolejnym przejawem pomocy pracownikom przy zdobyciu własnego mieszkania była budowa przez zakład osiedla tanich domków dla robotników. Warunki spłaty kosztów działek i budowy były bardzo dogodne. Inicjatorem budowy tego osiedla był inż. Czesław Klamer prezes Rady Nadzorczej Tow. Zakładów Starachowickich, od jego też nazwiska wzięło ono swą nazwę.

Osią "Klarnerowa" stała się obecna ulica Partyzantów, będąca przedłużeniem do zachodniej granicy Starachowic ulicy Dr Anki [obecnie Konstytucji 3 Maja - pryp. MB], prowadzącej od bramy nowych zakładów. Budowę kolonii realizowano w dwóch fazach. Do 1936 r. wybudowano 40 bliźniaczych drewnianych domów parterowych usytuowanych symetrycznie w wolnostojącej zabudowie po obu stronach ulicy. Powierzchnia przypadającej na l rodzinę połowy domku wynosiła 42 m², a więc zgodna była z założeniami Towarzystwa Osiedli Robotniczych patronującego akcji budowy tanich mieszkań dla robotników.

 


Ryc. 28. Rzut przyziemia domku robotniczego, bliźniaczego w osiedlu "Klarnerowo", ok. 1936 r.
A - sianka z klatką schodową na poddasze, B - kuchnia, C - polkój z alkową, D - wc

 

Od 1936 r. na terenie Klamerowa zaczęto wznosić obok drewnianych domki murowane, które rozplanowaniem i bryłą bardzo nieznacznie różniły się od drewnianych. Do 1939 r. wybudowano 55 domów, które przekazano 110 rodzinom robotników. Domki usytuowano na działkach, w .odległości ok. 10 m od ulicy. Ściana wewnętrzna pośrodku domku stała na granicy sąsiednich działek tak, że każde mieszkanie miało osobne wejście i wjazd na swoją parcelę. Domy orientowano według stron świata. Układ wnętrz był dwutraktowy. W trakcie południowym zawsze lokalizowano pokój z alkową, w trakcie północnym kuchnię i sionkę ze schodami do pokoiku na poddasze (ryc. 28). Proste bryły budynków nakrytych dwuspadowym dachem szybko uległy urozmaiceniu po rozbudowie poddaszy oraz dostawieniu werand i przedsionków w elewacjach bocznych (ryc. 29).

W latach trzydziestych w okolicy osiedla "Majówka" wybudowano kolonię składającą się z 10 murowanych piętrowych domów ośmiorodzinnych zwaną "Młyny". Domy te były ustawione po pięć po obu stronach ulicy 9-go Maja. Obecnie w miejscu tym wznosi się duże osiedle mieszkaniowe i ani jeden dom osiedla "Młyny" nie zachował się. Zamieszkiwali je podobno górnicy kopalni Majówka. Jedynym śladem istnienia tej kolonii jest fotografia z 1935 r., zamieszczona w monografii Starachowic M. Adamczyka i S. Pastuszki [37].

Ostatnim akordem budownictwa mieszkaniowego przedwojennych Starachowic było rozpoczęcie budowy wielorodzinnych domów mieszkalnych w ramach akcji propagowanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

 


Fot. K. Kowalska
Ryc. 29. Domek robotniczy osiedla "Klarnerowo", ok. 1936 r. (1986)

 

Akcja budownictwa ZUS dotarła do Starachowic pod koniec lat trzydziestych. Zamierzano wybudować tu małe osiedle mieszkaniowe składające się z 4 bloków, z mieszkaniami przeznaczonymi dla rodzin urzędniczych.

Osiedle ZUS zlokalizowano po północnej stronie skręcającej nieco w kierunku południowo-wschodnim ulicy Dr Anki [obecnie Konstytucji 3 Maja - przyp. MB], przy zbiegu z ulicą Partyzantów. Projekty domów, z których jeden zawierał mieszkania jednoizbowe dla kawalerów, jeden - mieszkania czteropokojowe i dwa - mieszkania trzypoikojowe, wykonał architekt Juliusz Puterman z Warszawy.

Przed wybuchem II wojny światowej zbudowano tylko l dom dwupiętrowy z dwunastoma mieszkaniami, trzypokojowymi o powierzchni ok. 85 m²; dom całkowicie skanalizowany, z wodociągiem i centralnym ogrzewaniem. Pod pozostałe domy założono do 1939 r. tylko fundamenty. Budowę osiedla dokończyli Niemcy do ok. 1944 r., ale już według własnych projektów, gdyż stojące tu do dziś bloki nie odpowiadają tym, które zaprojektował J. Puterman. Pomiędzy domami zarezerwowano duże przestrzenie na planowaną niską zieleń wewnątrzblokową i place zabaw dla dzieci na obrzeżach terenu osiedla miały być zlokalizowane garaże.


Podsumowując rozważania na temat rozwoju przestrzennego Starachowic, warto podkreślić, iż czynnikiem miastotwórczym był zakład przemysłowy. Kolejne fazy rozwoju zakładów Starachowickich, poprzez towarzyszące im obiekty mieszkalne i użyteczności publicznej, wpływały na kształtowanie się układów przestrzennych w najbliższym ich otoczeniu. Jednocześnie pojawiająca się zabudowa mieszkalna reprezentuje typowe dla danego okresu tendencje i style w budownictwie zakładowym. Zgromadzone na niewielkim obszarze Starachowic przykłady tej zabudowy są materialnym zapisem historii, historii kultury materialnej i socjologii tego miasta.

 

Przypisy:

[1] L. Szaraniec, Osady i osiedla Katowic, Katowice 1983;
J. Ziembiński, Kolonia urzędnicza Ligota pod Katowicami, "Kwart. Architektury i Urbanistyki", t. XXVIII. 1983, z. 3;
W. Ostrowski, Świetna karta z dziejów planowania w Polsce, Warszawa 1949;
I. Popławska, Architektura przemysłowa Łodzi, Warszawa 1973;
J. Kubiak. T. Szyburska, Urbanistyka i architektura Żyrardowa - jej wartości i problemy konserwatorskie, "Kwart. Architektury i Urbanistyki". t. XXIX, 1984, z. 1/2;
W. Ostrowski, Budownictwo Przemysłowe Zagłębia Staropolskiego w okresie Królestwa Kongresowego, "Prace Instytutu Urbanistyki iArchitektury", 1951, z. 2;
K. Dumała, Przemiany przestrzenne miast i rozwój osiedli przemysłowych w Królestwie Polskim w latach 1831-1869, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1974.

[2] Autorami dokumentacji historyczno-architektonicznych opracowanych w Pracowni Konserwacji Zabytków są: Teresa Szyburska (Księży Młyn), Eleonora Bergman i Anna Kiriczok (Nikiszowiec), Eleonora Bergman i Leszek Kudłowski (Giszowiec), Janusz Kubiak (Klemensów), Ewa Wartalska (Marki), Ewa Wartalska, Ewa Pustota-Kozłowska (Jeziorna), Z. Lentowicz (Białogon), Adam Penkala, Elżbieta Hryniak (Samsonów i Bobrza), Leszek Adamczyk (Doły Biskupie).

[3] J. Pazdur, Starachowice - osiedla i zakłady do 1939 r., "Studia z dziejów górnictwa i hutnictwa", t. 13, Warszawą 1968.

[4] W. Kalinowski, Budowa zakładów starachowickich w latach 1836-41 w świetle analizy materiałów kartograficznych, "Kw. HKM" r. XIX, 1971, nr 1.

[5] M. Adamczyk, S. Pastuszko, Starachowice - zarys dziejów, Warszawa 1984. Autorzy podają informacje błędne, niejednokrotnie sprzeczne (np. historia tartaku Bugaj), mylą daty, nazwiska, fakty; do źródeł odnoszą się bezkrytycznie. Pomylone są podpisy pod zdjęciami, nie jest podane ich pochodzenie, indeksy są niepełne itd. Warto dodać, iż książkę wydaną przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą dotował Urząd Miejski, który jut w latach siedemdziesiątych zebrał z zamiarem opublikowania monografii miasta, szereg artykułów dotyczących Starachowic, m.in.: J. Pazdura, W. Kalinowskiego, S. Witkowskiego i A. Pawelca, Materiały te w starachowickim Urzędzie Miejskim rzekomo zaginęły, powołują się na nie jednak autorzy wspomnianej monografii.

[6] J. Pazdur, op. cit., s. 91.

[7] Tamże.

[8] W. Kalinowski, op. cit., ryc. 9.

[9] Tamże, s. 74.

[10] J. Pazdur. op. cit., s.97

[11] Tamże.

[12] Archiwum Państwowe w Kielcach (dalej AP Kielce), Zakłady Starachowickie, sygn. 24, pismo z dn. 29/11 IX/X 1836 r.

[13] Tamże, pismo Banku Polskiego do Naczelnika Górniczego z dn. 26/27 III/IV 1841 r.

[14] Archiwum Państwowe w Radomiu, "Plan szczegółowy gruntów zająć się mających pod nowe Zakłady Fabryczne na rzece Kamiennej w Michałowie i Starachowicach, rys. Kossecki 1838"; Zarząd Dóbr Państwowych, gubernia radomska, sygn. 923.

[15] AP Kielce, Zakłady Starachowickie, sygn. 24, pismo z dnia 10 VI 1838 r.

[16] Tamże.

[17] Tamże.

[18] Tamże, pismo z dn. 6 III 1841 r.

[19] Tamże.

[20] Tamże.

[21] J. Pazdur, Początki planowania w polskim przemyśle górniczo-hutniczym, "Studia z dziejów górnictwa i hutnictwa", t. XI, Wrocław 1967, s. 226.

[22] E. Krygier, T. Ruszczyńska, Katalog zabytków budownictwa przemysłowego w Polsce, t. II, Woj. kieleckie, Warszawa 1958.

[23] J. Pazdur, Starachowice..., s. 102.

[24] Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, Komisja Rządowa Przychodów i Skarbu, sygn. 2476. k. 237 i n.

[25] Tamże.

[26] J. Pazdur, op. cit, s. 113.

[27] Tamże, s. 111.

[28] Tamże, s. 115.

[29] S. Rogowski, "Historia Zakładów Starachowickich", mps b.d. w zbiorach Biura Dokumentacji Zabytków w Kielcach.

[30] "Przegląd Techniczny", 1920, nr 10, l. 52.

[31] Budowa domów dla urzędników państwowych w województwach wschodnich, Warszawa 1925.

[32] "Architekt", 1923, z. 3, s. 26-27.

[33] Projekt konkursowy M. Weinfelda zachował śle w zbiorach Muzeum PTTK w Starachowicach.

[34] S. Łoza, Architekci i budowniczowie w Polsce, Warszawa 1954. s. 293.

[35] Charakterystyka poszczególnych typów zamieszczona została w studium urbanistyczno-architektonicznyrn "Osiedla mieazkaniowe w Starachowicach", w części katalogowej opracowanej przez Małgorzata Rozbicką.

[36] "Architekt", 1923, z. 3, s. 27.

[37] M. Adamczyk, S. Pastuszko, op. cit.